Krytyka decyzji Franciszka o ograniczeniu Mszy Wszechczasów

Papież Franciszek Źródło: PAP
Papież Franciszek Źródło: PAP
REKLAMA

Ograniczenia dotyczące w Kościele Katolickim celebracji trydenckiej Mszy św. spotkały się z krytyką francuskich katolików i to nie tylko wśród licznych tu „tradycjonalistów”. Ateista, pisarz i filozof Michel Onfray mówi wprost – „Msza św. po łacinie to dziedzictwo liturgiczne”, „puls naszej cywilizacji”. Decyzja papieża Franciszka o ograniczeniu mszy po łacinie przeraża go.

„Jestem ateistą, jak wiemy, ale życie Kościoła katolickiego mnie interesuje, ponieważ daje impuls naszej coraz bardziej biednej cywilizacji judeochrześcijańskiej. O ile Bóg nie jest z mojego świata, to mój świat jest możliwy dzięki Bogu chrześcijan” – mówi Onfray na łamach „Le Figaro”.

Dodaje, że „bez względu na to, co mogą powiedzieć ci, którzy myślą, że Francja zaczyna się od Deklaracji Praw Człowieka (rewolucji francuskiej – przyp. aut.), co jest równie głupie, jak wiara w to, że Rosja narodziła się w październiku 1917 roku, to chrześcijaństwo ukształtowało naszą cywilizację”. Msza trydencka jest jej częścią.

REKLAMA

Decyzja Franciszka budzi mocne zdziwienie Francuzów. Tubylczej masonerii i laikardów tak nie zadowolił, a katolicy czują się rozczarowani. Nawet francuscy biskupi wydali oświadczenie, w którym zapewniają o swojej trosce i szacunku do tradycyjnych wspólnot i ich duchowej gorliwości.

Biskupi w oświadczeniu zwracają uwagę na duchową gorliwość wiernych uczestniczących w Mszach Wszechczasów oraz ich „wolę wspólnego kontynuowania misji w komunii z Kościołem i zgodnie z obowiązującymi normami”.

Decyzji nie rozumieją tradycjonaliści liturgiczni. „Jest to tekst bardzo obraźliwy i bardzo brutalny” – ocenił motu proprio Franciszka ks. Benoit Paul-Joseph, przełożony okręgu francuskiego Bractwa św. Piotra FSSP. Podkreślił, że papież wspomina o odrzuceniu Soboru Watykańskiego II, ale Bractwo Świętego Piotra nigdy tego nie zrobiło. Dla FSSP Sobór Watykański II nie stanowi żadnych zasadniczych trudności.

Ks. Benoit Paul-Joseph dodał, że „chce jedynie uściślenia pewnych punktów, które odczytujemy w świetle Tradycji Kościoła, jak to zaleca Benedykt XVI”, a jego zdaniem „stosunki między diecezjami a wspólnotami Ecclesia Dei znacznie się poprawiły w ciągu minionych piętnastu lat”.

Dla tradycjonalistów francuskich to przekreślenie kompromisu wprowadzonego przez Jana Pawła II i decyzji Benedykta XVI. Wręcz krok ku „wojnie liturgicznej”, protestantyzacji Kościoła i wręcz popychanie do katolików do schizmy. Zwracają także uwagę na „surowość tonu” motu proprio. Francuskie media piszą wprost o narastającym buncie w środowiskach tradycjonalistycznych, które były dotąd w łączności z Rzymem.

Ks. Jean-Baptiste Moreau z Besancom mówi: „Wierzę, że nie ma większego cierpienia dla dziecka, niż kiedy usłyszy od swojego ojca słowa – wolałbym, żeby Ciebie nie było…

Źródło: Le Figaro/ Media-press/ PCH24

REKLAMA