
We Francji ogłoszono oficjalnie „nadejście czwartej fali” koronawirusa, a prezydent Macron już tydzień wcześniej przerzucił wajchę sterowania pandemią na kolor czerwony i zapowiedział stopniowy przymus szczepień oraz paszporty covidowe.
Od środy 21 lipca i później od 1 sierpnia „paszporty” będą obowiązywały w kawiarniach, barach, restauracjach, centrach handlowych, szpitalach, domach spokojnej starości i w podróżach pociągami i samolotami. Okazuje się, że wszelkie zakazy tworzą jednak czarny rynek.
Niemal od początku kampanii szczepień media francuskie donosiły, że świadectwa takie można sobie po prostu kupić. Wcześnie kwitł czarny rynek zaświadczeń o testach PCR. Obecnie są to koronawirusowe „ausweisy”. Media twierdzą, że od takich ofert roi się w internecie.
Policja francuska zatrzymała właśnie dwie osoby oskarżone o handel świadectwami szczepień w regionie paryskim. 16 lipca na Bagnolett w Paryżu zatrzymano mężczyznę mającego przy sobie czterdzieści fałszywych dokumentów potwierdzających szczepienie i kilka tysięcy euro w gotówce.
Okazało się, że wystawiła je aptekarka, który liczyła sobie po 250 euro za sztukę. We Francji szczepienia prowadzą także apteki. Świadectwa nie były podrabiane, bo „pigularka” wprowadzała do systemu dane nabywcy „przepustki”, nie robiąc samego zastrzyku.
Zatrzymany w Paryżu „kurier” nie wsypał aptekarki, ale policja dość łatwo ustaliła skąd owe przepustki pochodzą. Farmaceutka z z podparyskiego departamentu Val-de-Marne była przydzielona do centrum szczepień Haÿ-les-Roses.
Zatrzymane osoby nie były dotąd notowane w kartotekach policyjnych. Zatrzymanie kuriera było przypadkowe, bo dziwnie się zachowywał mijając patrol. Zatrzymanym postawiono zarzuty „fałszowania dokumentu administracyjnego”, „ataku na zautomatyzowany system przetwarzania danych”, „uczestnictwa w stowarzyszeniu przestępczym” i „zorganizowanego prania pieniędzy”.
Dodatkowo kurier usłyszał zarzut „posiadania fałszywego dokumentu administracyjnego”. Liczba zarzutów i podciągnięcie ich pod „zorganizowaną grupę przestępczą” może podwyższyć wyroki. Władzy zapewne chodzi tu o walor odstraszenia naśladowców.
Dziennik „Le Figaro” zwraca uwagę, że od czasu telewizyjnego orędzia Macrona wzrosła nie tylko liczba chętnych na szczepienia, ale kij ma dwa końce i wzrósł też popyt na fałszywe przepustki. Oferty można znaleźć w mediach społecznościowych, czy Darknecie, ale funkcjonuje też „poczta pantoflowa”.
Działania rządu delikatnie zmusiły najbardziej zatwardziałych antyszczepionkowców do przekroczenia czerwonej linii i zaryzykowania przestępstwa. „Lepiej zapłacić za oszustwo, niż poddać się kłamstwom i niekompetencji tych, którzy chcą, abyśmy wierzyli, że jest to dla naszego dobra” – zwierzył się gazecie 33-letni Grégoire, który jest gotowy zapłacić za podrobioną „przepustkę” do 200 euro.
Źródło: Le Figaro/ AFP



![„Przecież to zdrada jest”. Biejat pojawiła się w ukraińskojęzycznej TVP. Padły skandaliczne słowa o Rzezi Wołyńskiej [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/magdalena-biejat-100x70.jpg)



![Kaczyński ma problem. Tak chcą głosować Polacy. Konfederacje tuż za plecami PiS [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/02/mentzen-kaczynski-braun-kolaz-yt-ok-ok-100x70.jpg)