REKLAMA
Strona główna Świat Europa Historia wg Putina. „W celu kontrolowania myśli powoływany jest faktycznie organ siłowy”

Historia wg Putina. „W celu kontrolowania myśli powoływany jest faktycznie organ siłowy”

Prezydent Rosji Władimir Putin. Foto: print screen RT
Prezydent Rosji Władimir Putin. Foto: print screen RT
REKLAMA

W celu kontrolowania w Rosji myślenia o historii tworzony jest faktycznie organ siłowy – ocenia w poniedziałek „Nowaja Gazieta”, komentując powołanie przez władze komisji ds. edukacji historycznej, na której czele stoi były minister kultury Władimir Miedinski.

„W sferze historii mamy sytuację przedwojenną: ciemne siły szukają okazji do kwestionowania, że jesteśmy najwięksi i że wszystko w naszej przeszłości było świetnie. We współczesnej Rosji wszyscy chcą być funkcjonariuszami struktur siłowych i nawet w celu kontrolowania myśli o historii powoływany jest faktycznie organ siłowy” – ocenia „Nowaja Gazieta”. Podkreśla, że w skład nowej komisji wejdą m.in. przedstawiciele prokuratury generalnej Rosji, MSW, ministerstwa obrony i Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB).

Gazeta zwraca uwagę na niedawno przyjęte akty prawne, w tym ustawę o zakazie utożsamiania roli ZSRR i Niemiec nazistowskich w II wojnie światowej i ustawę o działalności oświatowej. Wyraża przekonanie, że władze będą chciały teraz uregulować wykładanie nauk humanistycznych, a zwłaszcza historii. „Wielu pyta – co będzie dalej, po rozgromieniu opozycji politycznej i uznaniu większości mediów niezależnych za +zagranicznych agentów+? Nowa komisja (…) przynosi odpowiedź na to pytanie: będzie sprawa (karna) historyków” – ocenia komentator.

REKLAMA

Wyraża też opinię, że „całe epoki” są teraz tabu w dyskusji historycznej. „Jeśli jesteś rosyjskim naukowcem, lepiej nie pisz nic na temat II wojny światowej, o pakcie Ribbentrop-Mołotow i wydarzeniach w Polsce w 1939 roku, o historii kolaboracjonizmu, życiu na terenach okupowanych, zwłaszcza o blokadzie Leningradu. A ściślej – możesz o tym pisać, jeśli jesteś gotów ograniczyć się do powtarzania patriotycznych haseł aktualnych podczas uzasadniania bieżącej polityki państwa rosyjskiego” – pisze autor „Nowej Gaziety”.

Jego zdaniem wątpliwe stają się teraz „perspektywy dyskusji o relacjach rosyjsko-ukraińskich i ogółem o rosyjskim kolonializmie”. Nie zostanie nigdy napisana – prognozuje – „uczciwa historia wojny w Afganistanie, współczesnych wojen czeczeńskich, ani historia deportacji rosyjskich i radzieckich”.

„Toksyczne” staną się teraz, według „Nowej Gaziety”, „nie tylko ciemne karty II wojny światowej, ale i wszelkie współczesne tematy w naukach historycznych”. Tematy te – np. historia gender czy historia codzienności – kwestionują bowiem słuszność „sprowadzania opowieści o historii do +wspaniałych żywotów naszych liderów politycznych+”.

Pisząc o samym Miedinskim, który po odejściu z resortu kultury został doradcą Władimira Putina, komentator przypomina, że ministrowi wielokrotnie zarzucano plagiaty naukowe. Cytuje także słowa Miedinskiego o epizodzie z II wojny światowej, który według naukowców był wymysłem historiografii radzieckiej. Miedinski oświadczył wówczas, że chodzi o „świętą legendę, której nie wolno tykać”, a ludzie, którzy to robią to – według jego słów – „skończone ścierwa”.

Zdaniem autora „Nowej Gaziety” historia Rosji według Miedinskiego „stanowi serię sławnych zwycięstw”. „Jeśli zaś jakieś zwycięstwo nie jest całkiem dobre, jak np. rozstrzelanie polskich oficerów w Katyniu, to zadaniem państwowo myślącego historyka jest wymyślenie, dlaczego to nie jest zbyt ważne, a tam, gdzie trzeba – skłamanie, dla wyższych historycznych celów” – pisze „Nowaja Gazieta”.

O powołaniu międzyresortowej komisji ds. edukacji historycznej poinformowano 30 lipca. Celem komisji ma być koordynacja pomiędzy organami państwowymi i środowiskami naukowymi i edukacyjnymi „w pracach nad jednolitym podejściem w realizacji edukacji historycznej i zapobieżenia próbom fałszowania historii”.

Komisja ma także analizować działalność struktur i osób fizycznych z zagranicy szkodzących interesom Rosji i podejmować kroki w celu przeciwdziałania tym strukturom.

PAP

REKLAMA