Kilkadziesiąt spotkań z tysiącami sympatyków w całym kraju. Dziś finał Wakacji z Konfederacją

Robert Winnicki. / foto: Facebook: @Konfederacja
REKLAMA
Pokazaliśmy, że jesteśmy przygotowani do kampanii wyborczej w każdej chwili, to był sukces – powiedział poseł Robert Winnicki podsumowując „Wakacje z Konfederacją”, które zakończą się w sobotę w Warszawie. Winnicki ocenił, że partia mogłaby teraz wprowadzić do Sejmu kilkudziesięciu posłów.

Finał „Wakacji z Konfederacją” zakończy ogólnopolską trasę liderów partii, promujących program „Polska Na Nowo”.

W wydarzeniu zorganizowanym w Multimedialnym Park Fontann w Warszawie mają wziąć udział liderzy partii, wśród nich jedenastu posłów. Po politycznym wiecu, który rozpocznie się o godz. 18:30, zaplanowano piknik i spotkania z sympatykami.

REKLAMA

„Sukces organizacyjny”

Podsumowując „Wakacje z Konfederacją”, Winnicki podliczył, że zorganizowano niemal 40 spotkań z tysiącami sympatyków w całym kraju, rozdano 100 tys. broszur programu „Polska Na Nowo”, a wszystkie wydarzenia mogły śledzić „miliony odbiorców w internecie”.

To był duży sukces organizacyjny i frekwencyjny. Pokazaliśmy, że jesteśmy przygotowani do kampanii wyborczej w każdej chwili, a stabilne notowania wskazują, że gdyby teraz odbyły się wybory, to Konfederacja wprowadziłaby co najmniej 3-4 razy więcej posłów, niż posiada obecnie – powiedział poseł.

„Przebicie medialnej bańki”

Współzałożyciel i skarbnik Konfederacji mec. Michał Wawer podkreślił, że w programie dla Polski po lockdownie „Polska Na Nowo”, Konfederacja proponuje „kluczowe reformy w obszarach podatków, ochrony zdrowia, edukacji, kosztów życia i rządów prawa”.

Na spotkaniach wygłosiliśmy łącznie ok. 300 przemówień i odbyliśmy tysiące indywidualnych rozmów z mieszkańcami Polski. Jednak najważniejszym osiągnięciem „Wakacji z Konfederacją” jest przebicie medialnej bańki. Dotarliśmy do mnóstwa ludzi, którzy do tej pory nie mieli szans niczego się o nas dowiedzieć, bo po prostu nie obserwują naszych mediów społecznościowych, często nie interesują się na co dzień polityką, a nasi liderzy co najwyżej z rzadka migają im w telewizji – powiedział Wawer.

Pytany o spodziewane efekty „Wakacji z Konfederacją”, stwierdził, że „może nie od razu będą one widoczne w sondażowych słupkach, ale na dłuższą metę, to takie działania decydują o kształcie sceny politycznej”. Według niego, od wejścia do Sejmu w 2019 roku, Konfederacja „cieszy się stabilnym i niesłabnącym poparciem dużej grupy wyborców”.

„Konfederacji nie da się zignorować”

Na uwagę, że notowania Konfederacji w sondażach wahały się w 2021 roku w przedziale od 5 do 10 proc., Wawer stwierdził, że nawet ich nie czyta. – Jeżeli są w nich jakieś bieżące wahania i otrąbione w mediach „kryzysy poparcia”, to nie będzie miało przełożenia na rzeczywisty wynik wyborczy Konfederacji. A o ten wynik jestem spokojny, bo przez ostatnie dwa lata intensywnej pracy politycznej i medialnej pokazaliśmy, że Konfederacji nie da się pominąć, zignorować ani zakrzyczeć – powiedział Wawer.

Jego zdaniem, wynika to z tego, że Konfederacja „jest jedyną merytoryczną alternatywą dla rządzącego od co najmniej piętnastu lat układu PO-PiS”. – Reprezentujemy wszystkich tych, których ten rządzący układ wyzyskuje, czyli normalnych, rozsądnych, ciężko pracujących Polaków – stwierdził.

Źródło: PAP

REKLAMA