
Klimat w Polsce jest coraz mniej sprzyjający dla osób prowadzących firmy jednoosobowe. W tym roku wnioski o likwidację złożyło o ponad 10 tys. więcej podmiotów niż rok temu.
W I połowie 2021 r. do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej złożono 82,9 tys. wniosków dot. likwidacji jednoosobowych działalności gospodarczych.
To o wiele więcej niż w analogicznym okresie w 2020 roku – wtedy złożono 70,3 tys. wniosków. To ogromny wzrost – aż o 18 proc.
Łukasz Goszczyński, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny twierdzi, że wpływ na to miała pogarszająca się sytuacja polskich przedsiębiorców. Najważniejszym z czynników był lockdown, który rząd PiS nałożył na Polskę.
Inni eksperci zwracają uwagę, że agonię przedsiębiorców przedłużyły obostrzenia dot. tarczy antykryzysowych.
– Zwiększona liczba wniosków w tym roku wynika z zakończenia ograniczeń związanych z tarczami antykryzysowymi. Zaprzestanie działalności w ciągu roku od otrzymania środków pomocowych wiązało się z obowiązkiem zwrócenia ich w całości. Po tym okresie wielu przedsiębiorców mogło zdecydować o zamknięciu swoich firm – komentuje Adrian Parol, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny.
Dużo jednoosobowych firm było zależnych od większych podmiotów (hoteli, restauracji etc.), które również w wielu przypadkach musiały upaść przez reżim covidowy. W ten sposób powstała reakcja łańcuchowa, w wyniku której upadają duzi i mali przedsiębiorcy – genialny zamach władzy na polską gospodarkę.
Źródło: Business Insider