Socjalizm dotarł do Szkocji? W pubach brakuje… piwa

Właściciele hoteli, restauracji, pubów etc w Wielkiej Brytanii sprzeciwiają się segregacji sanitarnej. Zdjęcie: EPA/WILL OLIVER Dostawca: PAP/EPA.
Właściciele hoteli, restauracji, pubów etc w Wielkiej Brytanii sprzeciwiają się segregacji sanitarnej. Zdjęcie: EPA/WILL OLIVER Dostawca: PAP/EPA.
REKLAMA

W szkockich pubach wkrótce zabraknie piwa. Właściciele pubów są zaniepokojeni. Z powodu braku personelu, zwłaszcza w sektorze transportowym, dostawy piwa były w ostatnich dniach opóźnione lub nawet odwołane. Dlatego w szkockich barach może wkrótce skończyć się piwo. Szkocki rząd jest dość postępowy, ale okazuje się, że ma już i problemy podobne do krajów „realnego socjalizmu”.

To wynik trwającej 18 miesięcy izolacji pandemicznej. Szkoci marzyli o powrocie do normalności, ale według Colina Wilkinsona, dyrektora Scottish Licensed Trade Association, czeka ich „absolutny koszmar”.

Puby zostały ponownie otwarte 9 sierpnia. Licząc się z napływem złaknionych piwa klientów, złożyły duże zamówienia. Tymczasem towar nie dociera. Dostawy są opóźnione lub anulowane. Dotyczy to 75% zamówień. Właściciele lokali wpadli niemal w panikę.

REKLAMA

Gavin Stevenson, dyrektor sieci pubów, klubów nocnych i restauracji Mor-Rioghain Group, opowiedział Glasgow Live o kłopotach z dostawami. Denerwuje się, że kiedy lokale mają szansę wreszcie odrobić straty, jest popyt, ale nie ma podaży.

Media widzą kilka przyczyn tej sytuacji. Niedobory CO2, dwutlenku węgla, który jest potrzebny do opróżniania beczek, wzmożenie popytu, wreszcie problem transportu, w którym brakuje kierowców.

W Wielkiej Brytanii brakuje 100 000 kierowców ciężarówek. Stwarza to problemy z zaopatrzeniem w branży gastronomicznej, ale nie tylko. Z powodu Brexitu i Covidu branża straciła 90 000 pracowników. Zmienili zawód, wrócili do swoich krajów…

Źródło: France Info

REKLAMA