Lewica w amoku. Widzą szansę na „ubogacenie” Polski migrantami

Obraz ilustracyjny
REKLAMA

Lewica chce zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego dotyczącej kryzysu uchodźczego. Złożyli nawet wniosek do prezydenta Andrzeja Dudy, o czym poinformował szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski.

Politycy Lewicy na konferencji prasowej w Sejmie odnieśli się do sytuacji na polsko-białoruskiej granicy, gdzie koczują migranci.

Gawkowski podkreślił, że jego ugrupowanie stoi na stanowisku, że pomoc humanitarna należy się wszystkim, którzy o to poproszę, a wsparcie dla uciekających przed śmiercią i głodem powinno być priorytetem dla każdego rządu.

REKLAMA

Owi migranci przebywają jednak na razie oficjalnie na Białorusi, a tam niezależnie od tego, co się mówi o Łukaszence, głodu nie ma.

Spryciarze z Lewicy mówią że „Andrzej Duda, jako głowa państwa, powinien wziąć odpowiedzialność za to, żebyśmy mieli jasne stanowisko, jak Polska i polski rząd będzie zachowywała się w sprawie uchodźców i kryzysu humanitarnego”.

Poseł Lewicy Wiesław Szczepański szacuje, że dodatkowo „napływ uchodźców z Afganistanu może mieć miejsce za około dwa tygodnie”. Wiceszefowa klubu Katarzyna Ueberhan poinformowała, że na granicy polsko-białoruskiej przebywa poseł Lewicy Maciej Konieczny.

„Dzięki jego interwencji osoby, które koczują na granicy polsko-białoruskiej otrzymały wreszcie pomoc w postaci śpiworów od fundacji Ocalenie”. Otrzymali też nielegalnie przemycone przez tego posła wnioski azylowe…

W ostatnich miesiącach na granicach Białorusi z UE gwałtownie wzrosła liczba nielegalnych migrantów z Iraku, Syrii, Afganistanu i innych krajów. Najwięcej osób trafiło dotąd na Litwę, ale obecnie coraz więcej usiłuje przekroczyć granice z Polską. Litwa przyjęła przepisy, umożliwiające jej służbom granicznym odsyłanie migrantów na Białoruś, podobnie Łotwa.

W komunikacie z 18 sierpnia MSWiA poinformowało, że ostatniej doby Straż Graniczna odnotowała 138 osób, które próbowały nielegalnie dostać się do Polski. Udaremniono przekroczenie granicy 130 osobom, a 8 cudzoziemców zostało zatrzymanych.

Do ochrony granicy polsko-białoruskiej skierowano dodatkowych funkcjonariuszy SG i tysiąc żołnierzy. Według wiceszefa MSWiA Macieja Wąsika – granica została zabezpieczona drutem kolczastym na odcinku 100 km, a planowana jest rozbudowa o 50 km.

Lewica już ogrodzenie granicy jednak krytykuje. Jej politycy są za wpuszczaniem egzotycznych migrantów celem „ubogacenia” Polaków i wprowadzania jeszcze większej dawki „różnorodności kulturowej”. Warzone przez nich piwo przyjdzie pić jeszcze naszym wnukom… Zaiste wariat na swobodzie klęską jest w przyrodzie, jak pisał Miłosz.

Źródło: PAP

REKLAMA