Koronaterror. Szykują się naloty na tramwaje i autobusy w Krakowie

Znak przystanek autobusowy - zdjęcie ilustracyjne. / foto: Wikimedia, autor: Kamil Korbik
REKLAMA
W Krakowie pasażerowie komunikacji miejskiej muszą spodziewać się nalotów służb, które będą sprawdzały, czy ludzie mają założone maseczki.

Nowe przypadki koronawirusa oscylują wokół dwustu – na blisko 40 milionów Polaków.

Trudno więc dziwić się ludziom, że nie rozumieją, dlaczego każe się im wciąż nosić maski.

REKLAMA

Ludzie mają też zwyczajnie dość lockdownu, nakazów, zakazów – i wszystkiego, co wiążę się z etatystycznym podejściem polskiego rządu do nowej choroby, jaką jest COVID-19.

Krakowskie MPK nie chce jednak pozwolić na rozluźnienie dyscypliny. Pasażerowie komunikacji publicznej muszą być gotowi na to, że autobusy i tramwaje będą w najbliższym czasie przeczesywane przez inspektorów, którzy będą szukać osób z odsłoniętymi ustami i nosem.

– W związku z licznymi prośbami pasażerów policjanci z KMP oraz inspektorzy ruchu MPK od przyszłego tygodnia będą sprawdzać czy wszyscy stosują się do obowiązku zasłania ust i nosa w tramwajach i autobusach. Te działania to wyłącznie efekt troski MPK o bezpieczeństwo pasażerów – czytamy na Twitterze MPK S.A. w Krakowie.

 

REKLAMA