
W Krakowie pasażerowie komunikacji miejskiej muszą spodziewać się nalotów służb, które będą sprawdzały, czy ludzie mają założone maseczki.
Nowe przypadki koronawirusa oscylują wokół dwustu – na blisko 40 milionów Polaków.
Trudno więc dziwić się ludziom, że nie rozumieją, dlaczego każe się im wciąż nosić maski.
Ludzie mają też zwyczajnie dość lockdownu, nakazów, zakazów – i wszystkiego, co wiążę się z etatystycznym podejściem polskiego rządu do nowej choroby, jaką jest COVID-19.
Krakowskie MPK nie chce jednak pozwolić na rozluźnienie dyscypliny. Pasażerowie komunikacji publicznej muszą być gotowi na to, że autobusy i tramwaje będą w najbliższym czasie przeczesywane przez inspektorów, którzy będą szukać osób z odsłoniętymi ustami i nosem.
– W związku z licznymi prośbami pasażerów policjanci z KMP oraz inspektorzy ruchu MPK od przyszłego tygodnia będą sprawdzać czy wszyscy stosują się do obowiązku zasłania ust i nosa w tramwajach i autobusach. Te działania to wyłącznie efekt troski MPK o bezpieczeństwo pasażerów – czytamy na Twitterze MPK S.A. w Krakowie.
W związku z licznymi prośbami pasażerów policjanci z KMP oraz inspektorzy ruchu MPK od przyszłego tygodnia będą sprawdzać czy wszyscy stosują się do obowiązku zasłania ust i nosa w tramwajach i autobusach. Te działania to wyłącznie efekt troski MPK o bezpieczeństwo pasażerów. pic.twitter.com/2gYYwRAoRG
— MPK S.A. w Krakowie (@MPK_Krakow) August 20, 2021