
Wyślij swe zdjęcie w ciągu 15 minut albo to policja zostanie wysłana do ciebie – tak można podsumować najnowsze rozwiązania wdrażane w Australii.
Rząd Australii Południowej (jeden ze stanów Australii – red.) prowadzi próby systemu, który będzie kolejnym krokiem we wdrażaniu totalnej inwigilacji.
Obywatele zostaną zmuszeni do zrobienia sobie zdjęcia za pośrednictwem aplikacji rządowej, aby zgłosić swą lokalizację na żądanie w ciągu 15 minut. Jeśli tego nie zrobią może zostać do nich wysłana policja.
Orwellowska aplikacja
Rząd Australii Południowej, jednego z sześciu stanów kraju, opracował i obecnie testuje aplikację tak orwellowską, jak żadna inna w wolnym świecie, aby egzekwować swoje zasady kwarantanny, donosi portal theatlantic.com.
Aplikacja ma dotyczyć osób odbywających podróże międzystanowe w obrębie Australii. Powracający podróżni, poddawani kwarantannie w domu, będą zmuszeni do pobrania aplikacji, która łączy rozpoznawanie twarzy i geolokalizację.
Państwo „będzie kontaktować się z ludźmi losowo, prosząc ich o dostarczenie swojej lokalizacji w ciągu 15 minut”.
Jeśli ludzie odmówią zgłoszenia swej lokalizacji lub nie są w stanie tego zrobić, lokalna policja zostanie wysłana, aby sprawdzić to osobiście.
– Nie mówimy im jak często i kiedy, na zasadzie losowej muszą odpowiedzieć w ciągu 15 minut – powiedział premier Australii Południowej Steven Marshall. Jego zdaniem „każdy Australijczyk z Południa powinien czuć się dumny”, że stan jest pionierem we wdrażaniu aplikacji do kwarantanny domowej.
Niewiele się to różni od dosłownego wyposażania ludzi w elektroniczne bransoletki na kostkach, które śledzą ich każdy ruch, jak więźniów w areszcie domowym, zwraca uwagę portal summit.news.
– Niezależnie od Twoich poglądów na temat COVID, to co dzieje się w Australii jest niepokojące, ekstremalne i niebezpieczne – zauważył dziennikarz Glenn Greenwald.
No matter your views of COVID, what's happening in Australia is alarming, extreme and dangerous. https://t.co/Ep7fOqiHUJ
— Glenn Greenwald (@ggreenwald) September 2, 2021