Trzecia dawka dla wszystkich? I końca nie widać…

Szczepionka Pfizera/Obrazek ilustracyjny/Fot. Marco Verch Professional Photographer, CC BY 2.0, Flickr
Szczepionka Pfizera. Pfizer jest producebtem szczepionek na Covid /Obrazek ilustracyjny/Fot. Marco Verch Professional Photographer, CC BY 2.0, Flickr
REKLAMA
Firma Pfizer, która argumentowała, że odporność po pierwszych dwóch dawkach szczepionki zaczyna słabnąć po kilku miesiącach, uzyskała zgodę amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków na tzw. „dawkę przypominającą”. Może być podawana sześć miesięcy po dwóch pierwszych zastrzykach.

Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób zaleciły takie „przypominanie” osobom w wieku powyżej 65 lat, ze schorzeniami i wysokim ryzykiem infekcji, takim jak pracownicy służby zdrowia i… więźniowie.

Według danych CDC w Stanach Zjednoczonych ponad 6 milionów ludzi otrzymało trzecią dawkę szczepionki, a średnie tempo „szczepień przypominających” jest wyższe niż w przypadku osób szczepionych po raz pierwszy. Powoli okazuje się, że „dawka przypominająca” powinna objąć wszystkich.

REKLAMA

Badania opublikowane 6 października tymczasem potwierdzają, że ochrona immunologiczna oferowana przez dwie dawki szczepionki Covid-19 firmy Pfizer zanika po około dwóch miesiącach, chociaż ich ochrona przed ciężkim przebiegiem, hospitalizacją i śmiercią jest dość silna.

Badania pochodzące z Izraela i Kataru zostały opublikowane w New England Journal of Medicine. Badanie z Izraela objęło 4800 pracowników służby zdrowia z udziałem pracowników służby zdrowia z Sheba Medical Center.

Wykazało ono, że poziom przeciwciał gwałtownie spadał po dwóch dawkach szczepionki, „zwłaszcza wśród mężczyzn, osób w wieku 65 lat i starszych oraz wśród osób z immunosupresją”.

Dotychczas publikowane prace na temat wielu innych szczepionek, takich jak te przeciwko odrze, śwince, czy różyczce, także wykazały co roku niewielki spadek poziomu przeciwciał neutralizujących o 5 do 10%. Tutaj odporność spada szybciej.

Badanie wykazało przy okazji, że znacznie dłużej utrzymuje się odporność u ozdrowieńców. Jest szczególnie silny dla osób, które wyzdrowiały z infekcji, a następnie zostały zaszczepione.

Drugie badanie z Kataru stwierdziło, że po szczepionce firmy Pfizer/BioNTech, „ochrona przed infekcją szybko narastała po pierwszej dawce i osiągała szczyt w pierwszym miesiącu po drugiej dawce”. W kolejnych miesiącach już zanikała.

„Spadek wydaje się przyspieszać po czwartym miesiącu, by w kolejnych miesiącach osiągnąć niski poziom około 20%” – napisano w opracowaniu wyników. Dodali, że jednak ochrona przed potrzebą hospitalizacji i zgonu utrzymywała się na poziomie powyżej 90%.

Naukowcy twierdzą, że słabnąca ochrona może być związana z zachowaniami osób zaszczepionych. Mają one wyższy wskaźnik kontaktów społecznych niż osoby nieszczepione i mogą w mniejszym stopniu przestrzegać środków bezpieczeństwa. Ich zdaniem, takie zachowanie może zmniejszyć rzeczywistą skuteczność szczepionki w porównaniu z jej biologiczną skutecznością.

Wniosek jest taki, że jednak nawet kraje z wysokim wskaźnikiem szczepień powinny przygotować się na… kolejne wzrosty zachorowań na Covid-19. Po pierwsze, duża część zaszczepionej populacji może stracić ochronę przed infekcjami w nadchodzących miesiącach, a po drugie zaszczepieni przestają uważać…

Nic dziwnego, że Izrael nawet po sukcesie kampanii szczepień nie tylko nie wyszedł z koronawirusowego dołka, ale teraz będzie wymagał od ludzi trzeciej dawki, by obywatel został uznany za „w pełni zaszczepionego”.

Źródło: CNN

REKLAMA