
Sejm przyjął pisowski projekt nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym, który w praktyce oznacza podwyżkę akcyzy na alkohol i papierosy. Okazuje się, że podwyżkę można było zablokować. Niestety żadna z partii opozycyjnych się nie popisała w czasie głosowania.
Podwyżka akcyzy na alkohol i papierosy przeszła tylko 219 głosami. Za nałożeniem na Polaków wyższego podatku głosowało 217 posłów z klubu PiS i 2 posłów niezrzeszonych – Zbigniew Ajchler i Łukasz Mejza.
W klubie Prawa i Sprawiedliwości znalazło się bowiem czterech posłów, którzy nie połasili się na pieniądze polskich obywateli. Byli to: Mariusz Kałużny, Dariusz Olszewski, Kacper Płażyński i Anna Maria Siarkowska.
Taki układ siły na sali plenarnej oznaczał, że teoretycznie opozycja mogła to głosowanie wygrać i nie dopuścić haniebnej podwyżki. Możliwe, że PiS robiłby reasumpcje do skutku, ale w tym przypadku, gdy kilku posłów się zbuntowało, miał utrudnione zadanie.
Szansa jednak przepadła przez nieobecność niektórych posłów opozycji. Na sali plenarnej zabrało 7 posłów PO-KO, 3 posłów z Lewicy i PSL oraz niestety – 2 parlamentarzystów z Konfederacji.
Źródło:NCzas