
Na Ukrainie wykryto już drugą w ostatnich dniach podrobioną aplikację Dija, za pomocą której m.in. można okazać certyfikat covidowy. Tym razem podrobioną aplikację stworzył 17-latek z Charkowa – poinformowała w środę policja.
Nastolatek nie tylko sfałszował aplikację, ale też utworzył kanał jej rozpowszechniania: przez czat można było za 200 hrywien (30 złotych) otrzymać dostęp do podrobionej Diji, za 300 hrywien – podrobiony certyfikat zaszczepienia przeciw Covid-19, a za 100 hrywien – podrobione prawo jazdy, napisał na Facebooku komendant główny policji Ihor Kłymenko. Do kanałów hakera w serwisie Telegram dołączyło 20 tys. ludzi. Kanały już zablokowano.
„Ukraińcy mają wiele talentów. Szkoda, że swoje zdolności wykorzystują w celach przestępczych” – czytamy we wpisie komendanta.
To kolejna taka sprawa w ostatnich dniach. W ubiegłym tygodniu minister transformacji cyfrowej Mychajło Fedorow poinformował, że oszuści stworzyli fałszywą Diję, w której można było edytować m.in. informacje o szczepieniu. Oprogramowanie imitujące aplikację Dija stworzył 21-latek.
Mężczyźnie zaproponowano staż w ministerstwie transformacji cyfrowej. Zaznaczono przy tym, że haker odpowie za swoje działania.
Aplikacja Dija umożliwia posługiwanie się dokumentami w formie cyfrowej, a także korzystanie z niektórych usług państwowych. Jest przeznaczona tylko dla obywateli Ukrainy.

![„Przecież to zdrada jest”. Biejat pojawiła się w ukraińskojęzycznej TVP. Padły skandaliczne słowa o Rzezi Wołyńskiej [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/magdalena-biejat-100x70.jpg)



![Kaczyński ma problem. Tak chcą głosować Polacy. Konfederacje tuż za plecami PiS [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/02/mentzen-kaczynski-braun-kolaz-yt-ok-ok-100x70.jpg)


