
Zwykle bardzo „obrotowa” PSL ma problem i coraz bardziej się marginalizuje. Poparcie dla „chłopów z miasta” oscyluje w okolicach progu wyborczego. Szef partii Władysław Kosiniak-Kamysz nie traci jednak optymizmu. Znalazł… koalicjantów.
„Głęboko wierzę, że będziemy potrafili sformułować taki blok wyborczy, który odegra znaczącą rolę, przywróci spokój społeczny Polaków, obroni wartości tradycyjne, ale nie zamknie Polski w zaścianku” – mówił szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz na debacie stowarzyszenia „Tak, Polska”.
Spotkania eksperckie „Debaty Centrum – Spotkania o Polsce” było poświęcone analizie sytuacji społeczno-politycznej Polski w ujęciu krajowym i międzynarodowym. Obok prezesa PSL, byli tam jeszcze m.in.: Bronisław Komorowski, założyciel stowarzyszenia „Tak, Polska” poseł PO Ireneusz Raś, Aleksander Hall oraz parlamentarzyści PSL.
Kosiniak-Kamysz stwierdził, że „ten zwycięży w polityce, który wytrwa przy swoim, a nie ten, który będzie ciągle ulegał nowym błyskotkom (…) Ta historia też tych osób, które są na tej sali, ich rodzin, was samych tak, jak Aleksander Hall, Władysław Teofil Bartoszewski, Bronisław Komorowski, pokazuje naprawdę kierunek działania, wytrwanie”.
Ciekawych interlokutorów ma prezes PSL. Jednak podobno dwa razy do tej samej rzeki raczej się wejść nie uda…
Patriotyzm, solidarność, odpowiedzialność, współpraca – 🇵🇱 Polska na TAK wg. @Komorowski, #Hall, @pio_tru, @IrekRas, @AgaScigaj, @SowinskiSlawomi, @kmujazdowski, @ZalewskiPawel & @WTBartoszewski pic.twitter.com/2zq0KIpzAe
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) November 10, 2021
Źródło: PAP