
Na Morzu Śródziemnym doszło do bezprecedensowego wypadku. Francuski lotniskowiec „Charles-de-Gaulle” staranował 10-metrowy jacht pływający pod polską banderą. Na pokładzie była tylko jedna osoba. Do wypadku doszło w piątek 12 listopada, około godziny 7:30.
Jacht m.in. stracił maszt, ale na szczęście jego kapitan został znaleziony cały i zdrowy – donosi Le Figaro.
Do incydentu doszło około 70 km na południowy wschód od wysp Hyères w departamencie Var.
Szkody są na szczęście tylko materialne. Około godziny 7:30 lotniskowiec kończący szkolenie u wybrzeży Tulonu wykrył zbyt późno jacht już z bardzo niewielkiej odległości.
Według Prefektury Morskiej Morza Śródziemnego, 40 000-tonowy okręt wykrył łódź „późno” i kolizji nie można było uniknąć, „pomimo manewru awaryjnego”.
Żeglarz został znaleziony cały i zdrowy. Dwie łodzie ratunkowe lotniskowca „Charles-de-Gaulle” ruszyły na ratunek. Resztki łodzi płynącej pod polską banderą zostały odholowane do portu Hyères.
„Trwa śledztwo techniczne, co ma miejsce zawsze po incydencie morskim z udziałem okrętu francuskiej marynarki wojennej” – wyjaśnia komunikat prasowy prefektury. Lotniskowiec mocno nie ucierpiał, bo kontynuował szkolenie.







![Barbarzyński atak na środku ulicy europejskiej stolicy. Dźgał i próbował odciąć głowę. Na pomoc ruszyli postronni ludzie [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/belfast-atak-nozownika-policja-sledztwo-100x70.jpg)
