REKLAMA
Strona główna Wiadomości Polska Dlaczego Łukaszenka to robi? Sekretarz stanu USA twierdzi, że zna powód

Dlaczego Łukaszenka to robi? Sekretarz stanu USA twierdzi, że zna powód

Sekretarz stanu USA Antony Blinken. Foto: tter
Sekretarz stanu USA Antony Blinken. Foto: tter
REKLAMA

Działania reżimu Łukaszenki na granicy z Polską są cyniczną próbą wywołania podziałów i odwrócenia uwagi od ruchów rosyjskich wojsk przy granicy z Ukrainą – ocenił sekretarz stanu USA Antony Blinken w rozmowie z szefem polskiego MSZ Zbigniewem Rauem.

„Sekretarz Blinken potwierdził wsparcie dla Polski w obliczu cynicznego wykorzystywania migrantów przez reżim Łukaszenki. Działania reżimu Łukaszenki zagrażają bezpieczeństwu, wywołują podziały i mają na celu odwrócenie uwagi od działań Rosji przy granicy z Ukrainą” – napisano w niedzielnym komunikacie z sobotniej rozmowy telefonicznej szefów dyplomacji USA i Polski.

Jak podał rzecznik Departamentu Stanu Ned Price, obaj dyplomaci potępili instrumentalizację migrantów przez Mińsk i wezwali Alaksandra Łukaszenkę do zajęcia się kwestiami, które spowodowały nałożenie sankcji przez Zachód – łamaniem praw człowieka i podstawowych swobód Białorusinów.

REKLAMA

„Sekretarz wyraził też głęboką wdzięczność za aktywne wsparcie Polski dla integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy” – napisał Price w oświadczeniu. Dodał też, że USA, Polska i inni sojusznicy są zjednoczeni w determinacji, by nakładać koszty na Rosję za jej agresję i „inne szkodliwe działania w regionie”.

W opublikowanym w sobotę komunikacie polskiego MSZ, rzecznik Łukasz Jasina stwierdził, że podczas rozmowy z Blinkenem, minister Rau „przedstawił kryteria, którymi Polska będzie się kierować w ocenie rozwoju sytuacji na granicy polsko-białoruskiej i w swoich dalszych decyzjach”. Jasina dodał, że ministrowie rozmawiali też na temat sytuacji wokół Ukrainy i zgodzili się „pozostawać w stałym kontakcie”.

Sekretarz stanu USA kilkakrotnie w ostatnich dniach potępiał zarówno działania białoruskiego reżimu, jak i „nieregularne” ruchy wojsk rosyjskich nieopodal granicy z Ukrainą. Jednocześnie podczas spotkania z szefem MSZ Ukrainy przestrzegł Moskwę przed popełnieniem „poważnego błędu” i dokonaniem powtórki inwazji Ukrainy z 2014 r. Blinken zasugerował również – nie mówiąc tego wprost – że Waszyngton wkrótce podejmie środki w odpowiedzi na proceder przemytu migrantów na granicę przez reżim Łukaszenki.

PAP

REKLAMA