Majątki premiera i rodzin polityków pozostaną niejawne. TK: ujawnienie „osłabiłoby więzi rodzinne”

Z rąk premiera Mateusza Morawieckiego (P) medal odbiera prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska (L) PAP/Marek Zakrzewski
Z rąk premiera Mateusza Morawieckiego (P) medal odbiera prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska (L) PAP/Marek Zakrzewski
REKLAMA
Premier Mateusz Morawiecki nie będzie musiał ujawniać, co posiada razem z żoną. Tak samo inni politycy. Trybunał Julii Przyłębskiej stwierdził, że przepisy ws. oświadczeń majątkowych najważniejszych urzędników państwowych odnoszące się do majątku członków ich rodzin są niekonstytucyjne.

W 2019 roku uchwalona została ustawa, wedle przepisów której m.in. premier, ministrowie, posłowie, posłowie do PE, senatorowie i inni politycy byliby zobowiązani do umieszczania w oświadczeniach majątkowych informacji o majątku małżonków, dzieci i osób pozostających we wspólnym pożyciu.

Ustawa trafiła do Trybunału Konstytucyjne, co jest o tyle niedorzeczne, że prezesi TK, Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądu Najwyższego, a także osoby stojące na czele innych instytucji państwowych – również są w niej wymienieni i zobligowani do ujawnienia majątków.

REKLAMA

Tak więc Trybunał orzekał niejako w sprawie własnej prezes. TK orzekł oczywiście, że ustawa jest niezgodna z Konstytucją, a zakwestionowane przepisy „są nierozerwalnie związane” z całą uchwaloną w 2019 r. regulacją.

Sędziowie wyrazili m.in. troskę o atmosferę w rodzinach polityków i swojej prezes. Argumentując wyrok stwierdzili bowiem, że mechanizm ujawniania majątku osłabiałby też więzi rodzinne i mógłby prowadzić do konfliktów wśród najbliższych.

Ustawę uchwalono po aferze z zakupem działki przez Morawieckiego od Kościoła. Premier kupił ziemię we Wrocławiu na Dolnym Śląsku po wyjątkowo okazyjnej cenie i nie musiał wpisać nieruchomości do oświadczenia majątkowego, bo dokonał rozdzielności majątkowej z żoną i przepisał na nią część swojego majątku.

Źródło: Newsweek

REKLAMA