
Kolejny wyciek korespondencji pochodzącej rzekomo ze skrzynki Michała Dworczyka dotyczy majątku Morawieckich. Chodzi o oświadczenie majątkowe żony premiera Mateusza Morawieckiego.
Z maili wynika, że premier Mateusz Morawiecki chciał opublikować oświadczenie majątkowe swojej żony – coś go jednak powstrzymało.
Pierwszą wiadomość dotyczącą majątku Morawieckiej wysłał rzecznik KPRM – Piotr Müller.
– Mateusz, w związku z skierowaniem przez prezydenta wniosku do TK w sprawie oświadczeń majątkowych, media będą pytać o oświadczenie żony (…) Złożysz oświadczenie pomimo skierowania wniosku do TK, czyli zanim ustawa zostanie opublikowana w dzienniku ustaw. W terminie takim jak przewidywałaby ustawa, gdyby nie była zaskarżona – pisał rzecznik rządu.
Według rady Müllera Morawiecki miał poczekać na decyzję TK i opublikować oświadczenie w momencie wejścia w życie ustawy po decyzji sądu
Premier miał stwierdzić, że jego żona może opublikować oświadczenie w dowolnym momencie.
– Oświadczenie mojej żony publikuje moja żona, w związku z tym niech ewentualnie pytają ją, bo ja nie mam tutaj więcej już nic w tej kwestii do dodania. O ile wiem, moja małżonka jest gotowa to opublikować w każdej chwili, ale z drugiej strony jest też punkt pierwszy i w związku z tym lepiej, niestety, poczekać – odpisał rzecznikowi premier Morawiecki.
Źródło: Onet