Dyrektor kreatywna marki La Mania, Joanna Przetakiewicz w programie „Magazyn Gala” wyznała coś co rzuca nowe światło na jej związek ze zmarłym w 2015 roku milionerem Janem Kulczykiem.
W wywiadzie dla „Magazynu Gala” Przetakiewicz zdradziła, że nie przeszkadzały jej komentarze sugerujące, że związek z Kulczykiem pomógł jej w sferze zawodowej.
Nie potrzebuję nikomu udowadniać, że pracowałam od zawsze, miałam swoje firmy, dbałam o edukację i że byłam niezależna finansowo już wcześniej. To nie jest ważne, bo ja nie mam kompleksu z tym związanego. Nie mam i nie miałam nigdy kompleksu Jana – mówiła Przetakiewicz.
Dalej wyznała, że obydwoje z Kulczykiem wzajemnie bardzo na siebie wpływali. To jest chyba najcudowniejsza emocja i najcudowniejszy efekt związku – stwierdziła. Przetakiewicz powiedziała też, że była żoną Kulczyka „pod prawem szwajcarskim”. Pytana o tę kwestię, zdradziła, że nie wzięli nigdy oficjalnego ślubu.
Byliśmy parą zarejestrowaną pod prawem szwajcarskim, jakby małżeństwem pod prawem szwajcarskim. To był ideał męża i ideał małżeństwa. Tak naprawdę było i tak dokładnie się traktowaliśmy, więc byliśmy niewątpliwie małżeństwem – tłumaczyła Przetakiewiczi podkreśliła, że milionem przedstawiał ją zawsze jako swoją żonę.
Źródło: wprost.pl