Większość hospitalizowanych to zaszprycowani. Kuriozalne tłumaczenia szpitala

Szpital, SOR. koronawirus
Szpitalny Oddział Ratunkowy - zdjęcie ilustracyjne. / foto: PAP
REKLAMA
Ostatnio pojawiły się doniesienia, że m.in. w szpitalu w Tarnowskich Górach duża część pacjentów covidowych to zaszprycowani. Placówka odniosła się do tych informacji. Rzecznik utrzymuje, że większość z nich Covid-19 przechodzi „bezobjawowo”, a na oddziale covidowym mieli znaleźć się tylko „z powodu innych schorzeń”.

10 grudnia w szpitalu w Tarnowskich Górach w woj. śląskim przebywało 40 pacjentów z Covid-19. 23 z nich, czyli większość, to zaszprycowani. Placówka teraz „wyjaśnia” dlaczego szpryca jednak działa.

Rzecznik Wielospecjalistycznego Szpitala Powiatowego w Tarnowskich Górach Sławomir Głaz skomentował sytuację w rozmowie z Onetem. Podkreślił, że większość zaszprycowanych pacjentów na oddziale covidowym swoje dawki preparatu przyjmowała w pierwszym kwartale tego roku, zatem ich odporność już spadła.

REKLAMA

– Jeden z pacjentów nie nabył jeszcze odporności, bo pierwszą dawkę przyjął dopiero niedawno. Jednak stan pacjentów zaszczepionych, którzy do nas trafiają, rzadko wymaga np. dodatkowej wentylacji tlenowej. Większość z nich przechodzi zakażenie bezobjawowo. Na oddziale znajdują się z powodu innych schorzeń – twierdził rzecznik szpitala.

Większość z tych pacjentów miała bowiem zgłosić się do placówki, z powodu chorób przewlekłych. Żeby jednak to zrobić, musieli wykonać test na obecność koronawirusa, a ten wychodził pozytywnie – mimo braku objawów.

SZOKUJĄCE! Dr Basiukiewicz UJAWNIŁ prawdę o koronapozytywnych testach. „Wiadomo, że tylko wirus ma znaczenie”

Szpital, nauczony doświadczeniem z poprzednich „fal”, utworzył oddział wieloprofilowy, na którym przebywają pacjenci covidowi. – Na oddziale znajdują się pacjenci z dodatnim wynikiem testu na COVID-19, niezależnie od stanu. Są więc tam osoby wymagające tlenoterapii, z objawami duszności oraz pacjenci, którzy trafili do nas ze względu na schorzenia współistniejące i z tego powodu wymagają hospitalizacji. Wszyscy z pozytywnym wynikiem są „izolowani” na tym oddziale – mówił rzecznik placówki.

Źródło: Onet

REKLAMA