Ataki na polskich funkcjonariuszy i forsowanie granicy. „Czynny udział ze strony białoruskich służb to już codzienność”

Granica polsko-białoruska nocą
Granica polsko-białoruska nocą. (Fot. Twitter/Terytorialsi)
REKLAMA
Pięć pojazdów policji zostało uszkodzonych od uderzeń kamieniami w związku z próbą siłowego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej – poinformował rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa. W poniedziałek 18 migrantów sforsowało granicę polsko-białoruską w okolicach Czeremchy. Ostatniej doby odnotowano 80 prób nielegalnego przekroczenia polskiej granicy od strony Białorusi.

Do uszkodzenia wozów policyjnych doszło w poniedziałek około godziny 20.00 w rejonie Wólki Terechowskiej. W interwencji brało udział kilkudziesięciu policjantów z różnych polskich miast. Krupa wymienił Katowice, Szczecin, Bydgoszcz Gdańsk, Łódź i Warszawę. Nie podał informacji o innych okolicznościach tego zdarzenia.

– W stronę polskich policjantów rzucane były kamienie, na szczęście żadnemu z funkcjonariuszy nic się nie stało. W wyniku tego ataku mamy uszkodzonych 5 pojazdów od uderzeń kamieniami – poinformował jedynie Tomasz Krupa.

REKLAMA

Z kolei kapitan Krystyna Jakimik-Jarosz z Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej przekazała, że służby białoruskie nie kryją się z tym, że pomagają cudzoziemcom w siłowym przekraczaniu granicy. Czynny udział z ich strony to już codzienność.

Placówka SG w Czeremsze chroni 25-kilometrowego odcinka granicy polsko-białoruskiej, na którym tylko w ub. tygodniu było 5 prób siłowego jej przekroczenia.

Odcinek granicy chroniony przez placówkę SG w Czeremsze jest zalesiony w 75 procentach. Pani porucznik Izabela Greczan wymienia to jako jeden z powodów nasilenia prób siłowego przekroczenia granicy na tym odcinku. – Odcinek ten jest w 75 procentach pokryty lasem. Tereny leśne pomagają się schować. To może być ułatwieniem – wskazała.

Na temat relacji między polskimi a białoruskimi pogranicznikami wypowiedziała się kapitan Krystyna Jakimik-Jarosz ze Straży Granicznej. – Od momentu, kiedy pojawił się kryzys migracyjny, nie ma między nami współpracy. Wcześniej ta współpraca układała się bardzo dobrze – powiedziała.

Minione dobre relacje wspomina mówiąc, że „nawet co roku braliśmy udział we wspólnych spływach kajakowych służb granicznych, a teraz, kiedy prosimy o jakiekolwiek informacje, to nic nie otrzymujemy”.

– Służby białoruskie nie kryją się z tym, że pomagają cudzoziemcom w siłowym przekraczaniu granicy. Oślepiają nas laserami, światłami. Często dochodzi do prowokacji, że rzucają kamieniami w stronę żołnierzy, naszych funkcjonariuszy i policjantów – powiedziała kapitan. – Czynny udział z ich strony to już codzienność – zaznaczyła.

We wtorek Straż Graniczna poinformowała, że w poniedziałek 13 grudnia migranci próbowali siłowo przekroczyć granicę polsko-białoruską w okolicach Czeremchy na Podlasiu. „Na odcinku ochranianym przez placówkę SG w Czeremsze grupa 20 osób siłowo forsowała granicę” – przekazała Straż Graniczna na Twitterze.

– Z tego 18 osób przedarło się na polską stronę. To w większości obywatele Iraku. Wszyscy zostali zatrzymani i zawróceni – poinformowała rzecznik Straży Granicznej por. Anna Michalska. Dodała, że szturmujący granicę migranci rzucali kamieniami i oślepiali funkcjonariuszy laserami.

– To standardowe działania osób próbujących nielegalnie przekroczyć granicę w ostatnim czasie – dodała por. Anna Michalska.

Ostatniej doby 80 osób próbowało przekroczyć granicę z Białorusi do Polski. Od początku roku Straż Graniczna zanotowała prawie 40 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Od początku grudnia były 838 próby. W listopadzie było 8,9 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy, w październiku 17,5 tys., wrześniu 7,7 tys., sierpniu 3,5 tys.

Od 1 grudnia do 1 marca 2022 r. na terenie przy granicy z Białorusią obowiązuje zakaz przebywania. Obejmuje on 115 miejscowości województwa podlaskiego i 68 miejscowości województwa lubelskiego.

Źródło: PAP

REKLAMA