1400 „aktów antyreligijnych” w 2021 roku. Jak na ten kraj, to spadek…

Jeden z kościołów wymalowany obraźliwymi hasłami. Foto: tter
Jeden z kościołów wymalowany obraźliwymi hasłami. Foto: tter
REKLAMA

Francuskie MSW podało, że pomiędzy styczniem a październikiem 2021 r. „akty antyreligijne” spadły o 17,2% w porównaniu z 2019 r. Cieszyć się nie mają z czego, bo wpływa na tendencję zniżkową, podobnie jak w 2020, miała po prostu pandemia i rozmaite obostrzenia.

Od stycznia 2021 r. odnotowano prawie 1400 aktów antyreligijnych – poinformował 14 grudnia minister spraw wewnętrznych Gérald Darmanin w czasie wywiadu w TV CNews. Dokładnie jest to liczba 1380 takich incydentów do października, ale biorąc pod uwagę ostatni kwartał, ich liczba przekroczy zapewne 1,5 tys.

Uwagę zwraca metodologia liczenia, która znacznie łatwiej kwalifikuje do „aktów antyreligijnych” wszelkie czyny wymierzone tylko pośrednio w judaizm, czy islam, Jednak to aktów antychrześcijańskich było najwięcej. Odnotowano 686 takich faktów. W 2019 było ich w tym samym okresie 921, co oznacza spadek o 25%.

REKLAMA

MSW podaje, że w odniesieniu do „aktów antysemickich” odnotowano spadek o 15%; 523 w 2021 r. i 617 w 2019 r. Wzrosły natomiast podobno „akty antymuzułmańskie” i to o 32%. 171 w 2021 r. i 129 w 2019 r.

W przypadku „aktów antysemickich” chodziło jednak głównie o ataki słowne na osoby. W przypadku „antyislamskich” trzy czwarte było wymierzonych w mienie muzułmanów, a w jeszcze większym stopniu dotyczyło to chrześcijan.

Przestępstwa „antyreligijne” obejmują kilka rodzajów przestępstw, od zniewag, po szkody materialne, czy np. ulotki z pogróżkami. Liczeniem zajmuje się centralna służba wywiadu terytorialnego, która współpracuje w tej materii zwłaszcza ze Służbą Ochrony Społeczności Żydowskiej i Francuską Radą ds. Kultu Muzułmańskiego. Nie rejestruje się żadnego aktu, jeśli nie był on przedmiotem oficjalnej skargi.

Najnowsze doniesienia tego typu dotyczyły wydarzeń z środy 8 grudnia, kiedy to parafia katolicka w Nanterre zorganizowała procesję w dniu święta Niepokalanego Poczęcia NMP. Wierni zostali szybko zaatakowani przez bandę młodych muzułmanów, którzy wyzywali ich po arabsku i francusku. Wierni usłyszeli, że mają „wyp…ć” i nie jest to ich ziemia. Oblewano ich wodą, grożono nawet śmiercią, popychano, opluwano kapłana.

Minister Gérald Darmanin potępił zajścia, ale zaraz dodał, że w ostatni weekend „niestety miały miejsce też akty antysemickie i antymuzułmańskie”. Wymienił tu zdewastowanie kwatery muzułmańskiej na cmentarzu w Miluzie.

REKLAMA