
Dziennik Daily Star zamieścił dramatyczną relację ze starcia brytyjskich komandosów z SAS z ISIS w Afganistanie. Kiedy żołnierzom skończyła się amunicja, doszło do walki wręcz.
Do bitwy żołnierzy SAS z terrorystami z ISIS doszło 6 tygodni temu w jednej ze wschodnich prowincji Afganistanu. Brytyjscy komandosi mieli spotkanie z Talibami, którzy przeszli na stronę afgańskiego rządu. Wtedy wpadli w zastawioną przez ISI zasadzkę.
Przygwożdżeni ogniem komandosi schronili się zabudowaniach wiejskiego gospodarstwa i nawiązali walkę. Brytyjscy żołnierze odpierali atak za atakiem, ale po kilku godzinach walki zaczęła się im kończyć amunicja.
Dżihadyści, z których wielu mówiło po angielsku zaczęli grozić komandosom, że obetną im głowy i poślą je ich żonom.
– Byliśmy przekonani, że to jest koniec – powiedział dziennikowi Daily Star jeden z żołnierzy.
Komandosi przyrzekli sobie, że nie dadzą się wziąć żywcem i będą walczyć aż do śmierci.
– Schwytanie oznaczało tortury, a później sfilmowaną egzekucję – opowiada rozmówca dziennika. – Nie mogliśmy do tego dopuścić.
Komandosi odliczyli wszystkie naboje i pozwolili, by islamiści podeszli bliżej. Wtedy zaatakowali ich granatami. Gdy i te się skończyły, doszło do walki wręcz, a karabinów używano jak maczug.
W pewnym momencie, w czasie kolejnego szturmu dżihadystów na pozycje Brytyjczyków, sierżant – weteran kilkunastu bitew, jednym ciosem szpadla obciął terroryście głowę i zaczął ostrzeliwać się ze zdobytego na nim pistoletu, przez co na chwilę powstrzymał atak.
Zobacz też: Większy przycisk” już działa. Korea Północna gotowa do rozmów z Seulem, a Trump z reżimem
Kiedy wydawało się, że dla żołnierzy nie ma już żadnego ratunku nadleciały dwa amerykańskie śmigłowce Apacz, które ogniem z pokładu zmusiły terrorystów do wycofania się.
Następnie pojawiły się Chinooki, które zabrały żołnierzy. W momencie ewakuacji połowa brytyjskich komandosów nie miała już żadnej amunicji.
W ostatnich tygodniach w Afganistanie dochodzi do coraz częstszych ataków ze strony ISIS, które rywalizuje także z Talibami. Po praktycznym zakończeniu wojny w Syrii i Iraku setki islamistów przedostało się na terytorium Afganistanu, by tam kontynuować walkę i stanowią oni coraz większe zagrożenie,
W Afganistanie stacjonuje obecnie około 500 brytyjskich żołnierzy. Nie biorą oni bezpośredniego udziału w starciach.
Na walki narażona jest natomiast grupa około 50 brytyjskich komandosów ze służb powietrzno desantowych – SAS. Ich liczba w ciągu najbliższych tygodni ma być powiększona o kolejnych 50 żołnierzy.
Zobacz też: Ten europejski kraj UFO upodobało sobie najbardziej? „Te przypadki zostały sfotografowane”