Komisja wyjaśnia skandal w Radzie Miasta Krakowa

Przewodniczący XII sesji Rady Miasta Krakowa Sławomir Pietrzyk, który zadecydował o usunięciu siłą Magdaleny Czarnik/Fot. screen z transmisji obrad Rady Miasta/krakow.pl
Przewodniczący XII sesji Rady Miasta Krakowa Sławomir Pietrzyk, który zadecydował o usunięciu siłą Magdaleny Czarnik/Fot. screen z transmisji obrad Rady Miasta/krakow.pl
REKLAMA
Radna Alicja Szczepańska (KO) i wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa Sławomir Pietrzyk (Przyjazny Kraków) zeznawali 21 grudnia przed zespołem powołanym przez Komisję Dyscyplinarną Rady Miasta Krakowa na temat tego, co wydarzyło się 3 grudnia.

Tego dnia miało miejsce spotkanie z delegacją ze Lwowa i ukraińskim konsulem. Po tym wydarzeniu radna Szczepańska złożyła skargę na niestosowne zachowanie radnego Pietrzyka. Jak opisywał Onet, miał on insynuować, że krakowska radna „płaci w naturze za usługi” i dwuznacznie wypowiadać się na temat zalet jej ciała.

Oboje radni stawili się przed zespołem i przedstawili swoją wersję zdarzenia. W zespole są radny Edward Porębski (PiS), Małgorzata Jantos (KO) i Lech Kucharski (Przyjazny Kraków).

REKLAMA

Jak dowiedziała się PAP zespół nie ustalił w tej sprawie „nowych faktów”. Swoją relację przedstawi teraz Komisji Dyscyplinarnej Rady Miasta, a ta na podstawie zebranego materiały może wnioskować o ukaranie Sławomira Pietrzyka i wniosek ten przekazać przewodniczącemu Rady Miasta Krakowa.

Podczas ostatniej sesji radni KO apelowali do Sławomira Pietrzyka o wystosowanie oficjalnych, publicznych przeprosin i złożenie rezygnacji z funkcji wiceprzewodniczącego Rady Miasta Krakowa. Był też krytykowany przez wszystkie kluby.

Sprawę opisała też nie bez satysfakcji Russia Today, tytułując materiał o tym, że „polski polityk kazał koleżance spać z ukraińskim gościem”. Opisywano jak to Sławomir Pietrzyk insynuował, że powinna „zapłacić za usługi w naturze” i próbował ją zmusić „do pójścia do łóżka z innym gościem na tej wystawnej imprezie”.

Radna Alicja Szczepańska przesłała mediom oświadczenie, w którym m.in. czytamy:

„Do tej pory unikałam publicznych wypowiedzi na temat zachowania radnego Sławomira Pietrzyka wobec mnie podczas oficjalnego spotkania z delegacją z Lwowa. Sprawie nadałam formalny bieg i czekam na rozstrzygnięcie. Ze względu jednak na liczbę publikacji i rozgłos, postanowiłam zabrać głos (…) Zrobiłam to, co uważam, że powinna zrobić każda osoba doświadczająca molestowania i dyskryminacji na tle seksualnym. (…) Nie zgadzam się jednak na zachowania dyskryminacyjne w żadnej przestrzeni – czy to politycznej, zawodowej czy osobistej i choć wiele mnie to kosztowało, postanowiłam uruchomić procedury stworzone na taką okazję i zgłosiłam sprawę Komisji Dyscyplinarnej. (…) Czasy, kiedy kobiety cicho łykały łzy i gryzły się w język się skończyły. To XXI wiek – mamy moc i mechanizmy, żeby przeciwstawiać się tym zachowaniom, które uważamy za niedopuszczalne.

Radni reprezentowali Radę Miasta Krakowa na uroczystym spotkaniu z konsulem Ukrainy i jego bliskimi oraz deputowanymi ze Lwowa. Zdaje się jednak, że niektóry „horiłka” zaszkodziła…

Źródło: PAP

REKLAMA