
Tzw. Kościół scientologiczny jest nad Sekwaną uważany za sektę. Jednak sąd administracyjny wydał scjentologom pozwolenie na założenie swojego centrum w podparyskim mieście Saint-Denis.
Wcześniej mer tego mocno „wielokulturowego” miasta, socjalista Mathieu Hanotin wydał odmowę instalacji u siebie ośrodka scientologicznego. Sąd administracyjny nakazał mu ponowne rozpatrzenie wniosku w ciągu trzech miesięcy.
21 grudnia sąd anulował dekret miejski, który zakazywał utworzenie w mieście centrum szkoleniowego Kościoła Scjentologicznego. Paryski trybunał apelacyjny orzekł, że odmowa zakazu była „nadużyciem władzy”.
Kościół Scjentologiczny uznano za sektę w kilku raportach parlamentarnych. Wyrażano także obawy, że chodzi tu o „infiltrację francuskiego społeczeństwa”. Dodatkowo lewicy nie podoba się „amerykańskie” pochodzenie tej instytucji.
W 2017 roku firma działająca na rynku nieruchomości Building Investments Group nabyła biurowiec w Saint-Denis, aby przystosować go na centrum szkoleniowe scjentologów. Jednak 16 września 2019 r. ówcześnie rządzący gminą komuniści (PCF) odmówili otwarcia placówki. Pretekstem były braki w zakresie bezpieczeństwa przeciwpożarowego i dostępności dla osób niepełnosprawnych.
W październiku 2020 r. scientologom udało się pokonać tą przeszkodę, także dzięki wyrokowi sądu. Od tego czasu merem został socjalista, ale i on niezbyt chętnie widzi taki ośrodek u siebie.
Scjentolodzy to ruch religijny założony w 1951 przez pisarza fantastyki naukowej L. Rona Hubbarda jako alternatywa psychologii. Nazwał ją „stosowaną filozofią religijną”. Ich celem ma być propagowanie rozwoju ducha ludzkiego. Wyznawcy twierdzą, że nauki Hubbarda uwolniły ich od uzależnień, depresji, problemów w nauce, chorób psychicznych i innych kłopotów. Pojawia się w nich ezoteryzm.
Dla wielu lekarzy psychiatrów jest to destrukcyjna sekta. Byli członkowie mówią o zniewoleniu, znęcaniu psychicznym i fizycznym. Członkowie są odseparowywani od rodzin, wykorzystywani finansowo.
W książce Hubbarda Have You Lived Before This Life z roku 1958 opisane są poprzednie życia jednego ze scjentologów, których wspomnienia odzyskał podczas sesji tzw. audytowania. Wśród nich był romans z robotem udającym piękną dziewczynę, przejechanie przez walec drogowy kierowany przez marsjańskiego biskupa, zmiana w międzygalaktycznego morsa, który zginął spadając z latającego talerza…
Hubbard twierdził, że poziom uduchowienia dostępny poprzez scjentologię jest o wiele wyższy niż w jakiejkolwiek innej religii. Krytycy zarzucają, że w scjentologii „zdolności duchowe” oznaczają raczej „mistyczne moce” niż „pokój ducha”. Ze względu na tajność tekstów scjentologicznych wyższego poziomu bardziej ezoteryczne nauki, dostępne jedynie zaawansowanym członkom kościoła, które stara się on utrzymać w tajemnicy.
Hubbard wielokrotnie oskarżany był o przyjęcie religijnej fasady dla scjentologii jedynie w celu utrzymania ulg podatkowych i uniknięcia odpowiedzialności karnej za nielicencjonowane praktyki medyczne.
W wielu krajach działalność Kościoła scjentologicznego budzi wiele kontrowersji. W Australii działalnością scjentologów zajmował się Senat, podobne oskarżenia rozpatrywane były we Francji i Belgii. W innych krajach, jak Hiszpania, USA czy Wielka Brytania, jest uznawany przez prawo za kościół.
Źródło: AFP/ Wikipedia