
W piątek 24 grudnia zarejestrowano we Francji 94 124 nowe przypadki zakażeń. W ciągu ostatnich siedmiu dni średnia zachorowań to 66 417 przypadki dziennie. Nad Sekwaną mówi się o „piątej fali” i zwala winę na wariant Omicron, jako znacznie bardziej zaraźliwy.
To rekord zachorowań od początku wybuchu epidemii. Podobne poziomy miały miejsce w szczycie „drugiej fali”, czyli w listopadzie 2020 roku (rekord – 86 852 przypadki dziennie).
Ze względu na obostrzenia tysiące Francuzów udało się testować do aptek, by mieć nadzieję na spędzenie Bożego Narodzenia z rodzinami.
Na oddziałach intensywnej opiek iw szpitalach jest obecnie 3254 pacjentów. W sumie z powodu koronawirusa hospitalizowanych jest 16 173 osób. Liczbę zgonów z powodu koronawirusa, od początku epidemii, określono na 122 462 osoby (169 w piątek).
Tymczasem we Francji zaszczepiono 52 686 000 osób, tj. 78,1% całej populacji. 51 585 838 osób ma dwa lub nawet trzy zastrzyki. Tzw. „przypominającą dawką” obdarowano już 21 933 063 osób. A tymczasem rekordy zakażeń znowu pobite…
Źródło: Le Point