Marchewka i kij dla Kim Dzong Una. Przywódca Korei Południowej chce się z nim spotkać. Tymczasem USA straszą „rozwiązaniem militarnym”

REKLAMA

Prezydent Korei Południowej, Moon Jae-in ogłosił, że będzie otwarty na dialog z Kim Dzong Unem. Polityk ujawnił, że dąży do spotkania z przywódcą Korei Północnej, ale tylko „w odpowiednich okolicznościach”.

Po sukcesie przełomowego, wtorkowego spotkania obu stron ws. zimowych igrzysk w Pjongczangu, delegaci z Korei Południowej rozpoczynają przygotowania do pierwszych rozmów wojskowych z Koreą Północną, które miałby nastąpić w ciągu trzech kolejnych lat.

REKLAMA

Obie strony spotkały się po raz pierwszy od 2015 roku, aby przedyskutować nadchodzące Zimowe Igrzyska Olimpijskie Pjongczang 2018, w mocno ufortyfikowanej strefie zdemilitaryzowanej.

Eksperci obawiają się, że rozmowy mogłyby być spiskiem Pjongjangu, żeby oddalić Seul od Waszyngtonu.

Niektórzy sugerowali nawet, że reżim Kim Dzong Una może wykorzystywać rozmowy w celu zmuszenia Korei Południowej do obniżenia sankcji.

W oświadczeniu prezydent Moon potwierdził, że Seul nie planuje złagodzenia sankcji wobec Korei Północnej, ale dodał, że pozbawienie zagrożenia atomowego na Półwyspie Koreańskim jest celem, którego nie można porzucić.

„Denuklearyzacja Półwyspu Koreańskiego, którą obie państwa wspólnie uzgodniły w przeszłości, jest naszym podstawowym celem, z którego nigdy nie zrezygnujemy” – powiedział. Dodał także, że nie chce natychmiastowego zjednoczenia Korei Północnej i Południowej.

We wtorek Korea Północna i Południowa uzgodniły na swoich pierwszych oficjalnych rozmowach, że chcą rozwiązać wszystkie kwestie między-koreańskie poprzez dialog, aby zapobiec eskalacji napięć.

Z kolei Stany Zjednoczone ostrzegły Koreę Północną, że może stanąć w obliczu „silnej militarnej” reakcji, jeśli rozmowy dyplomatyczne zawiodą w obliczu zwiększonych napięć.

„Dyplomatyczne wysiłki mogą zostać poparte silnym wojskowym rozwiązaniem, jeśli będzie to konieczne” – powiedział Sekretarz stanu USA Rex Tillerson.

Zobacz: Tak pisowscy publicyści hejtują Dudę. „Stanął tam gdzie stało ZOMO. Już nie zagłosuję na tego prezydenta”

Źródło: Daily Express

REKLAMA