Seria wypadków w Tatrach. TOPR ma ręce pełne roboty

Tatry, widok na Świnicę / Fot. Tomasz Smal/Unsplash
Zdjęcie ilustracyjne / Tatry, widok na Świnicę / Fot. Tomasz Smal/Unsplash
REKLAMA
W Tatrach panują bardzo trudne, zimowe warunki turystyczne. W środę do godzin południowych ratownicy górscy sprowadzali dwie osoby z Koziego Wierchu oraz śmigłowcem ewakuowali turystę ze szlaku na Rysy. W ostatnich dniach kilku osób niestety nie udało się uratować.

Jak przekazał ratownik dyżurny TOPR, na Kozim Wierchu dwie osoby zsunęły się po stromych zboczach, na których zalega zlodowaciały śnieg. Poszkodowani wezwali na pomoc ratowników TOPR, którzy bezpiecznie sprowadzili turystów na dół.

Kolejne zgłoszenie pochodziło od turysty, który utknął na eksponowanym szlaku na Rysy. Mężczyzna nie był w stanie sam kontynuować wyprawy. Ratownicy górscy zabrali go na pokład śmigłowca i przetransportowali na dół.

REKLAMA

Po kilkudniowej odwilży w Tatrach ponownie zapanowały mrozy. Szlaki pokryły się zlodowaciałym śniegiem. Od niemal tygodnia w górach codziennie dochodzi do groźnych wypadków. Tylko w minioną niedzielę ratownicy TOPR przeprowadzili dziesięć wypraw ratunkowych, udzielając pomocy 14 osobom.

W ciągu ostatnich kilku dni w Tatrach zginęły cztery osoby – trzech wspinaczy pod Gerlachem oraz turysta w Dolinie Jarząbczej.

Trudne warunki w Tatrach. Ostrzeżenia

Warunki do uprawiania turystyki w wyższych partiach Tatr są bardzo trudne – ostrzega Tatrzański Park Narodowy. W większości miejsc jest bardzo ślisko – zalegający na szlakach śnieg jest twardy i zmrożony, a powyżej 2000 m n.p.m. pokrywa go dodatkowo gruba warstwa lodu.

Poruszanie się w warunkach zimowych, w wyższych partiach Tatr, wymaga dużego doświadczenia w zimowej turystyce górskiej oraz znajomości oceny lokalnego zagrożenia lawinowego i posiadania odpowiedniego sprzętu jak raki, czekan, kask i lawinowe ABC, czyli detektor, sonda i łopatka.

Na niżej położonych szlakach i drogach dojściowych do schronisk występują liczne oblodzenia – jest bardzo ślisko. Tutaj niezbędne mogą okazać się raczki i kijki.

TPN apeluje także o niewchodzenie na taflę Morskiego Oka. Lód w wielu miejscach jest cienki, pod naporem może się załamać.

REKLAMA