
W ostatni weekend Partia Zielonych miała swój Kongres. Poza personaliami, najciekawszym akcentem kongresu był spór o energetykę jądrową. Zieloni dzielą się pomiędzy „twardych ideologów”, a „pragmatyków”.
Kandydujący na przewodniczącego Zielonych Marek Kossakowski zaproponował, by partia odeszła od sprzeciwu wobec energetyki jądrowej. Jego stanowiska nie podzieliła jednak nowa współprzewodnicząca Urszula Zielińska.
Urszula Zielińska i Przemysław Słowik wybrani zostali na nowych współprzewodniczących Partii Zieloni. Zastąpili na tych stanowiskach Małgorzatę Tracz i Wojciecha Kubalewskiego. Na czele partii stoi „postępowo” kobieta i mężczyzna.
Współprzewodniczący partii w latach 2016-20, Marek Kossakowski, który ponownie kandydował na to stanowisko, zaproponował, by Zieloni zmienili swój stosunek do energetyki jądrowej i zrewidowali wieloletni sprzeciw w tej sprawie.
Kossakowski mówił dla PAP: „nie stałem się z dnia na dzień z przeciwnika energii jądrowej jej entuzjastą. Niemniej uważam, że w tej sytuacji, kiedy mamy katastrofę klimatyczną, kiedy jest pewien obszar niepewności, także wśród naukowców, czy da się tę katastrofę powstrzymać bez udziału energetyki jądrowej, to w tej sytuacji kategoryczny sprzeciw, +na pewno nie+, jest nieracjonalny i szkodliwy”.
Wybory przegrał i górę wziął „zielony dogmatyzm”. Innego zdania była np. nowa współprzewodnicząca Zielonych Urszula Zielińska, która uznała, że „nie ma przesłanek, by zmieniać stanowisko w sprawie energetyki jądrowej”. Twierdziła, że Polska musiałaby budowę energetyki jądrowej zaczynać od zera i wymagałoby to olbrzymich nakładów.
Zielińska „obstawia” nadal „Odnawialne Źródła Energii” i jej zdaniem OZE powinny być rozwijane także kosztem wykorzystywania gazu. Może dobrze, że partia ta pozostaje w Polsce nadal ugrupowaniem marginalnym.
Przypomnijmy, że pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski określił perspektywę rozpoczęcia inwestycji w energetykę atomową „prawdopodobnie” na przełom 2022 i 2023 r. Polityka Energetyczna Polski do 2040 przewiduje uruchomienie pierwszego reaktora w 2033 r. Docelowo źródła jądrowe mają mieć moc 6-9 GW.
Przegrałem wybory na przewodniczącego @Zieloni. Ale powiedziałem to na czym mi bardzo zależało.
Powiedziałem, że Partia Zieloni powinna odstąpić od nadmiernie bezwzędnego sprzeciwu wobec energetyki jądrowej. pic.twitter.com/1OupfNM1QS— Marek Kossakowski (@KossakM) January 15, 2022
Źródło: PAP