
Będziemy mieli statki „Lwów”, „Wilno”, „Tarnopol”. Czy z tego powodu będziemy mieli interwencję Litwy i Ukrainy, jak w przypadku projektu umieszczenia motywu Ostrej Bramy i Cmentarza Orląt Lwowskich na paszportach?
Polska Żegluga Morska nada nazwy swoich nowych statków, którymi będą nazwy miast przedwojennej Polski pozostające obecnie poza granicami RP.
Czytaj też: Streżyńska bez litości smaga „życzliwych” ex-kolegów
Pierwszy z nich będzie nazywał się Lwów.
Taką informację przekazał Paweł Brzezicki, zarządca komisaryczny Polskiej Żeglugi Morskiej.
Czytaj też: Ziemkiewicz dostał bana od Facebooka. Zablokowano mu konto
„Dla mieszkańców Szczecina, ale nie tylko, bo całej zachodniej Polski, to są nazwy sympatyczne i nostalgiczne. Ponieważ chcemy, żeby nazywały się tak jak byłe polskie miasta na Kresach Wschodnich” – informował w sobotę w Radiu Szczecin Brzezicki.
Według Brzezickiego nie będzie z tego powodu kontrowersji politycznych. Podał przykład, że nadal pływa statek „Orlęta lwowskie”, a Niemcy mają lodołamacz „Stettin” – czyli Szczecin.
Źródło: Kresy.pl