Złapali podobno zoofila. Pracował w schronisku dla zwierząt

Pies.
Pies na spacerze - zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
REKLAMA
Do Prokuratury Rejonowej w Kaliszu wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zoofilii. Sprawa dotyczy byłego już pracownika schroniska dla zwierząt. Prokurator zaznaczył, że „szczegółowa karno-prawna ocena tego postępowania będzie możliwa po przeprowadzeniu wstępnych czynności w sprawie”.

Zawiadomienie do prokuratury złożyło 2 lutego Kaliskie Stowarzyszenie Pomocy dla Zwierząt „Help Animals”.

Zdaniem obrońców zwierząt były pracownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Kaliszu miał 15 stycznia ukraść suczkę Finkę z przytuliska i przetrzymywać ją u siebie do 31 stycznia. W tym czasie miało dochodzić do popełnienia przestępstwa.

REKLAMA

Policja i animalsi odzyskali zwierzę w miniony poniedziałek w domu mężczyzny. Mężczyzna tłumaczył, że zabrał sukę do siebie, bo nie chciał, aby w mrozy siedziała w boksie. Oskarżenie opiera się na zeznaniach sąsiadów, którzy twierdzą, że suka „piszczała większość dnia, kiedy mężczyzna był w domu”.

Sprawę podejrzenia przestępstwa zoofilii stowarzyszenie zgłosiło do prokuratury po przebadaniu suki przez lekarza weterynarii. Policja prowadzi na razie sprawę w sprawie kradzieży psa.

Mężczyzna został zatrudniony w ramach programu dla bezrobotnych, prowadzonego przez Powiatowy Urząd Pracy. Warunkiem uczestnictwa przez pracodawcę w programie jest późniejsze zatrudnienie pracownika na stałej umowie.

„Z uwagi na dziwne zachowania mężczyzny, nie chcieliśmy już z nim dalej pracować, o czym zamierzaliśmy poinformować PUP” – powiedział kierownik schroniska. Dodał, że były pracownik chciał adoptować Finkę, ale odmówiono mu przysposobienia zwierzęcia.

Źródło: PAP

REKLAMA