Bunt we Francji. „Konwój wolności” zmierza do Paryża [VIDEO]

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. screen Facebook: Première édition
Zdjęcie ilustracyjne / Fot. screen Facebook: Première édition
REKLAMA
No i stało się. Tak jak anonsowaliśmy „Konwój wolności” przeciwników restrykcji sanitarnych składający się z kierowców ciężarówek, motocyklistów, ale i prywatnych właścicieli samochodów ruszył wzorem Kanadyjczyków na Paryż. Policja się jednak przygotowała.

Francuscy motocykliści wyruszyli w środę m.in.: z Nicei, Perpignan i Bayonne, by na piątek dotrzeć do Paryża. W czwartek 9 lutego zaplanowano wyjazdy kierowców z bliższych stolicy miejsc jak m.in.: z Brestu, Quimper, Strasburga, Lille, Cherbourga, Tarbes, Foix, czy Carcassonne.

Akcja została zorganizowana w mediach społecznościowych, idąc śladami kierowców kanadyjskich oraz ruchu „żółtych kamizelek” z 2018 roku. Grupa na Facebooku „Le convoy de la liberte” miała już ponad 308 tys. subskrybentów, a na komunikatorze Telegramm około 20 tys. osób komunikuje się w kwestii tras i parkingów w drodze do stolicy.

REKLAMA

Celem konwojów jest zablokowanie Paryża, a później i Brukseli, by „odzyskać wolność” i „podstawowe prawa”. Protestujący domagają się też „bezwarunkowego dostępu do opieki, edukacji, kultury”. Uczestnicy są zachęcani do dalszej podróży z Francji do Brukseli, gdzie organizatorzy mają nadzieję na zjazd gwiaździsty z całej Europy zaplanowany na 14 lutego.

Szef MSW Gerald Darmanin ostrzegł we wtorek 8 lutego, że nie dopuści do blokady stolicy Francji, a policja i służby śledzą trasy przejazdów konwojów. Zmobilizowano też prefektów. Z kilku miejsc donoszono o blokowaniu przejazdów przez policję.

Źródło: PAP/ France Info/ BFM

REKLAMA