Amerykański producent broni Remington zapłaci odszkodowanie rodzinom ofiar strzelaniny

AR-15 Fot. Wikipedia
REKLAMA
21 marca 2012 r. doszło do ataku szaleńca na Sandy Hook. Ofiarami strzelaniny były także dzieci. Już jednak ulubiony peta Jarosława Kaczyńskiego, Kornel Ujejski pisał: „Choć naszą przyszłość cofnęli wstecz, Inni szatani byli tam czynni; O! rękę karaj, nie ślepy miecz!”.

W progresywnych prawniczo Stanach Zjednoczonych jednak Ujejskiego nie znają. Amerykański producent broni Remington osiągnął więc właśnie porozumienie z rodzinami ofiar strzelaniny w Sandy Hook, by uniknąć bardziej kosztownego procesu, zwłaszcza, że za czasów Bidena prawo do posiadania broni jest coraz częściej kwestionowane.

Porozumienie sądowe opublikowano we wtorek 15 lutego. Dokument informuje, że „między stronami doszło do porozumienia w sprawie odszkodowania”.

REKLAMA

Według mediów Remington wypłaci rodzinom ofiar sumę 73 mln dolarów. Rodziny te złożyły pozew przeciwko producentowi i spółce zależnej Bushmaster, twierdząc, że te świadomie sprzedawały wersję karabinu samopowtarzalnego AR-15, broni typowo wojskowej, która ich zdaniem nie nadaje się do użytku cywilnego.

Broń taka została użyta przez niejakiego Adama Lanza, który zabił 26 osób, w tym 20 dzieci, 14 grudnia 2012 roku w szkole Sandy Hook w Newton w stanie Connecticut.

Karabinu Remingtona użyto także w strzelaninach w Las Vegas w 2017 roku (58 zabitych) i w Parkland na Florydzie (17 zabitych) w 2018 roku.

W marcu 2019 roku Sąd Najwyższy stanu Connecticut uznał oskarżenia rodzin i dopuścił do rozprawy przeciw Remingtonowi, w celu ustalenia, czy jego reklamy karabinów szturmowych miały związek z użyciem ich do zamachów.

Firma ostatecznie zdecydowała się pójść na ugodę, ale w ten sposób tworzy pewien niebezpieczny precedens dla zachowania 2 poprawki do Konstytucji USA.

Źródło: AFP

REKLAMA