Sensacyjne kulisy odwołania Antoniego Macierewicza. Były szef MON chciał zastraszyć premiera?

Antoni Macierewicz. Foto: PAP Radek Pietruszka
Antoni Macierewicz. Foto: PAP Radek Pietruszka
REKLAMA

Ujawniono kulisy odwołania byłego szefa MON. Według nieoficjalnych źródeł, Antoni Macierewicz miał podjąć się próby zastraszenia nowego premiera, Mateusza Morawieckiego oraz jego ojca, Kornela, wykorzystując informacje zawarte aktach komunistycznych spec służb.

Sprawą zainteresowała się „Gazeta Wyborcza”, która opisała sytuację powołując się na dwa niezależne źródła. Jedno pochodzi z kręgu PiS, drugie z IPN.

REKLAMA

Wszystko miało odbyć się na kilka dni przed odejściem Macierewicza z resortu podczas rozmów o rekonstrukcji rządu.

Nie ustalono jakie dokumenty miałyby obciążać Morawieckich. Kopie teczek z materiałami zgromadzonymi przez SB mają znajdować się w kilku przychylnych rządowi redakcjach. 

Jeden z informatorów „Wyborczej” z IPN twierdzi, że jest to „gotowy, chociaż uszyty z półprawd i fałszywej materiał dla kogoś, kto chciałby uderzyć w Morawieckiego” materiał. Z jego zawartością mieli zapoznawać się z ludzie związani z byłym szefem MON-u.

Taktyka Macierewicza nie przypadła do gustu Jarosławowi Kaczyńskiemu. Zirytowały one prezesa PiS, który odebrał te działania jako jawną groźbę i szantaż.

Wkurzył się, uznając, że Macierewicz robi się niebezpieczny – donosi źródło.

Pokłady cierpliwości do działań Macierewicza wyczerpały się również Amerykanom. Najwyżsi dowódcy USA starali się unikać z nim kontaktu do czasu, gdy w kwietniu ubiegłego roku w Orzyszu przetrzymał dwie godziny na deszczu amerykańskich żołnierzy.

Szef MON spóźnił się na ceremonię, ponieważ zajmował się obroną byłego rzecznika MON, Bartłomieja Misiewicza na partyjnym sądzie.

Amerykanom nie spodobał się również fakt, że polską armię opuścili lub zostali z niej wyrzuceni ich doświadczeni koledzy z misji w Afganistanie i Iraku z którymi udało nawiązać się owocną współpracę.

Niestety nie mogli powiedzieć tego samego o nominatach Macierewicza. Dowództwo NATO podkreśliło, że w sytuacji kryzysowej, niejasności w systemie kierowania i dowodzenia polską armią mogą stanowić poważny problem .

Źródło: wp.pl

REKLAMA