Bloomberg News ogłosiło zawieszenie działalności swoich dziennikarzy w Rosji. Komentowanie ekonomii rosyjskiej nie ma już sensu?

Moskwa. Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
Moskwa. Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
REKLAMA
Bloomberg Television to amerykańska sieć płatnej telewizji skoncentrowana na programach biznesowych i na rynku kapitałowym. Teraz wycofała dziennikarzy z Rosji.

Oficjalnie chodzi o obawy związane z przyjęciem ustawy, która penalizuje rozpowszechnianie „fałszywych informacji o armii” i jej inwazji na Ukrainę. „Z wielkim żalem postanowiliśmy tymczasowo zawiesić naszą pracę w zakresie zbierania informacji w Rosji” – powiedział szef redakcji John Micklethwait.

Drugie dno tej decyzji, to jednak zapewne także upadek ekonomicznej roli Rosji po wprowadzeniu sankcji, dołujący rubel i zamknięta giełda. Za bardzo nie ma o czym już informować w stacji zajmującej się głownie biznesem i ekonomią?…

REKLAMA

Nowa ustawa, podpisana w piątek przez prezydenta Władimira Putina, przewiduje karę pozbawienia wolności nawet do 15 lat za rozpowszechnianie informacji mających na celu „zdyskredytowanie” sił zbrojnych, a także za wspieranie sankcji nałożonych na Moskwę.

Nie jest to pierwsza stacja amerykańska, która zawiesiła prace redakcji w Rosji. Wcześniej zrobiła to m.in. stacja CNN. Podobnie uczyniły także np. brytyjskie BBC i kanadyjskie CBC/Radio Canada. Rzecznik CNN podał, że sieć wstrzymuje nadawanie w Rosji, ale nadal będzie oceniać sytuację, zanim podejmie kolejne kroki w tej sferze.

Także niemieckie publiczne ARD i ZDF ogłosiły w sobotę 5 marca „tymczasowe zawieszenie” pracy ich redakacji w Rosji.

Rosyjskie media otrzymały nakaz publikowania informacji wyłącznie ze źródeł rządowych i muszą opisywać sytuację na Ukrainie jako „specjalną operację wojskową”. Kreml w odwecie za usuwanie RT także usunął kilka zachodnich stacji. Władze zakneblowały także dodatkowo m.in. rosyjskie Echo Moskwy, czy ostatnie niezależne stacje telewizyjne.

Źródło: AFP/ PAP

REKLAMA