
Jak podaje rosyjski przewoźnik jego decyzja o wstrzymaniu komunikacji międzynarodowej wynika z nowych „okoliczności, które utrudniają wykonywanie lotów”. Chodzi rzecz jasna o „zamknięte niebo” dla tego przewoźnika nad Europą i sporą ilością innych krajów.
Rosyjskie linie lotnicze Aeroflot ogłosiły w sobotę 5 marca zawieszenie swoich lotów międzynarodowych od 8 marca w specjalnym komunikacie, dodając jednak, że połączenia krajowe i z Białorusią zostaną utrzymane. Okazuje się więc, że Białoruś to już nie zagranica…
Zajmująca się komunikacją lotniczą rosyjska „Rosawiacja” podała z kolei, że „zaleciła” rosyjskim firmom eksploatującym samoloty zarejestrowane poza granicami kraju wstrzymanie lotów za granicę w celu uniknięcia zajęcia tych urządzeń.
„To zalecenie jest konsekwencją bardzo wysokiego ryzyka unieruchomienia lub skonfiskowania samolotów rosyjskim firmom za granicą” – dodano w komunikacie.
Zachód nałożył sankcje w sektorze transportu lotniczego, nie tylko zamykając przestrzeń dla rosyjskich samolotów, ale i wstrzymując dostawy części zamiennych, w szczególności do Boeingów i Airbusów.
Wcześniej rosyjska firma S7, druga linia w tym kraju, ogłosiła w piątek, że zrezygnuje ze wszystkich lotów za granicę.
Źródło: AFP