Algierska mafia opanowała Tuluzę

Dzień migranta fot. ilustr
fot. ilustr
REKLAMA
Gangi młodych Algierczyków z jednego miasta są przyczyną znacznego wzrostu przestępczości we francuskiej Tuluzie. Według „La Dépêche”, w ciągu roku nastąpiła prawdziwa eksplozja pojawienia się gangów ludzi wywodzących się z algierskiego miasta portowego Mustaghanim.

„La Dépêche” informuje, że statystyki dotyczące przestępczości w Tuluzie zostały 5 marca przekazane policji departamentu Haute-Garonne. Wynika z nich, że głównym problemem miasta stała się w 2021 r. przestępczość narkotykowa z udziałem migrantów z Mustaghanim.

Ich udział w aktach przestępczych wzrósł w poprzednim roku dwukrotnie, a coraz częściej dochodzi do napadów na ludzi. Sprawcami okazują się obywatele algierscy właśnie z tego portowego miasta Maghrebu. „Są zdolni do wszystkiego” – skarży się gazecie funkcjonariusz miejskiej policji.

REKLAMA

Dodaje, że kiedy dochodzi do zatrzymania, zawsze się trzeba liczyć np. z próbą pchnięcia nożem.

Dla większości tych osób przestępczość to sposób życia. Handlują narkotykami, dokonują rozbojów na ulicach, czy kradzieży w transporcie publicznym. Są to często nastolatki, gangi młodych Algierczyków, którzy zatrzymywani niemal zawsze podają policji fałszywe dane o swojej tożsamości.

Dla nich „Tuluza to Eldorado” – mówi policjant. Tysiące Algierczyków co roku wyjeżdża z Mustaghanim do „Różowego Miasta”. Dla uzyskania prawa pobytu załatwiają sobie na miejscu śluby. „Zalegalizowani” ściągają do Tuluzy kolegów, a przestępczość wzrasta.

Mustaghanim to miasto liczące około 150 tys. mieszkańców. Prawie 36% populacji ma mniej niż 20 lat. I pomyśleć, że właśnie tutaj z balkonu ratusza w czerwcu 1958 roku generał de Gaulle wypowiedział po raz pierwszy hasło: „Niech żyje francuska Algieria”. Teraz na skutek migracji, można mówić o „algierskiej Francji”, przynajmniej coraz bardziej w Tuluzie…

REKLAMA