
Nagłośniona przez TVN sprawa promowania faszyzmu przez organizację Duma i Nowoczesność z Wodzisławia Śląskiego doczekała się mocnego komentarza ze strony Rafała Ziemkiewicza. Publicysta docieka, jaki był prawdziwy cel nakręcenia tego materiału i pyta, dlaczego stacja zwlekała z jego publikacją ponad pół roku.
„Wypijmy za Adolfa Hitlera i naszą Ojczyznę, ukochaną Polskę” – taki toast wznieść mógł tylko skończony debil z psychologicznym przymusem wyróżniania się oryginalnymi poglądami – albo prowokator. Jeśli debil, co oczywiście najbardziej prawdopodobne, to sprawa nie jest żadnym horrendum, tacy trafiają się wszędzie i chodzi tylko o to, by nie pozwalać im się rozłazić poza swój naturalny, debilny habitat” – pisze Ziemkiewicz na Facebooku.
„Ale – tak na gorąco, wprost z samolotu – jest kilka pytań, które, moim zdaniem każą sprawdzić także drugą możliwość” – dodaje. Dalej czytamy:
„Stowarzyszenie „Duma i Nowoczesność” utworzone zostało i zarejestrowane jako organizacja pożytku publicznego w roku 2014, za czasów Bartłomieja Sienkiewicza – tego, od spalenia budki wartowniczej pod rosyjską ambasadą, do którego doszło, przypomnę, ponieważ policja zwinęła się podczas MN spod rosyjskiego gmachu, choć akurat ambasady ustawa wyraźnie każe jej podczas wszelkich wieców, przemarszów etc. ochraniać. A więc, hajlujący idioci zorganizoali się sontanicznie (?) akurat w czasie, gdy władza wręcz przebierała nogami by pokazać w Polsce jakichś nazistów i propagandowo połączyć ich z opozycją.
Nagranie pokazane przez TVN, wedle niej samej efekt „rocznego śledztwa”, dokonane zostało podczas urodzin Hitlera, czyli w kwietniu, względnie imienin, które obchodził on w lipcu. Trudno nie spytać, dlaczego mając taką dziennikarską bombę, TVN trzymał ją w magazynie ponad pół roku?
Spytam wprost – czy nie marzyło się kierownictwu TVN powtórzenie „taśm prawdy” Beger, czyli uruchomienie sensacyjnym reportażem lawiny wydarzeń politycznych, mających w perspektywie taką mobilizację ulicy i zagranicy, aby PiS musiał rozpisać nowe wybory?
Nie udało się i nadzieje z czasem upadły na tyle, że ostatecznie pozwolono wykorzystać amunicję trzymaną na coraz bardziej nieaktualną rewolucję. Może po to, by przykryć obraz czerwonych flag, które za sprawą różnego rodzaju „razemowców” zdominował optycznie opozycję? Może dlatego, że przyjeżdża do Polski sekretarz stanu USA, i ktoś zechciał dostarczyć amunicji „sputnikom” i różnym gujom z UE? Po raz kolejny zmuszony jestem powtórzyć: gdyby FSB dostało od Putina polecenie wymyślenia w Warszawie wpływowego medium, które by mąciło Polakom w głowie i realizowało rosyjskie interesy, nic lepszego od TVN by wymyślić nie mogło.
Powyższe wątpliwość sprawiają, że nijak nie umiem kolegom z „superwizjera” pogratulować sukcesu, z pochwaleniem się którym czekali niemal równie długo, jak swego czasu Michnik z ujawnieniem propozycji korupcyjnej Rywina” – kończy swój post Rafał Ziemkiewicz.
Czytaj też: Wyborcza szaleje! Nikt już jej nie słucha więc zadaje pytanie: czy Polacy są głupi? Ostra reakcja internautów i Patryka Jakiego