
Czwarta dawka szczepionki przeciwko COVID-19 będzie potrzebna, aby utrzymać hospitalizacje na niskim poziomie – powiedział w niedzielę dyrektor generalny Pfizer Albert Bourla.
Bourla przekonuje, że według danych firmy Pfizer, aby utrzymać ilość hospitalizacji na niskim poziomie, konieczne jest szczepienie się czwartą dawką szczepionki – tzw. „boosterem”.
Na ten moment są to jedynie wewnętrzne obserwacje Pfizera, ale Bourla zapowiedział, że zostaną one przekazane do FDA, by zapoznali się z nimi eksperci spoza środowiska Pfizera.
Dyrektor Pfizera zapowiedział także, że firma pracuje nad nową szczepionką. Ta kolejna ma działać już na wszystkie mutacje koronawirusa, które, nawiasem mówiąc, pojawiają się co chwilę.
Nowa szczepionka ma też działać dłużej, przez co nie będzie wymagała tylu dawek przypominających.
– Pracujemy teraz bardzo pilnie … aby stworzyć nie tylko szczepionkę, która będzie chronić przed wszystkimi wariantami, w tym Omicron, ale także taką, która może chronić przez co najmniej rok – powiedział Bourla.
Czytaj także:
- Kiedy koniec z przymusem noszenia masek? Niedzielski podaje termin
- Potrójnie zaszczepiony były prezydent USA ma covida
- Niedzielski przypomina, że groźna pandemia nadal obowiązuje
Źródło: The Daily Wire

![Tak bawi się kielecka policja wieczorami? Mieszkańcy oburzeni „paleniem gumy”. Wszystko się nagrało [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2023/08/policja-kogut-napis-100x70.jpg)






