Podczas francuskiej kampanii wyborczej spierają się, na ile dni walki starczyłoby im amunicji. Podobno na…

Żołnierze Francji i Mali w operacji Barkhane. Fot. Wikipedia
Żołnierze Francji i Mali w operacji Barkhane. Fot. Wikipedia
REKLAMA
W przypadku wojny amunicja Francji wyczerpie się „po trzech, czterech dniach”, stwierdził przewodniczący senackiej Komisji Spraw Zagranicznych i Obrony. Ujawnił, że zapasy amunicji są tak małe, iż armia francuska nie może pozwolić sobie na długi konflikt. Sprzętu wystarczyłoby do prowadzenia 15 dni wojny.

Temat ten podchwycił prawicowy kandydat Rekonkwisty Eric Zemmour. Jednak ze strony rządu przyszło zaprzeczenie, a podane przez niego informacje uznano za nierzetelne.

Scenariusz dużej, konwencjonalnej wojny, przedstawiony przez senatora Christiana Cambona z Partii Republikanie, jest jednak przerażający. Ten przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych i Obrony Senatu, 15 marca na antenie RFI, ujawnił, że Francji nie stać na żadną długotrwałą wojnę.

REKLAMA

Według Cambona liczba amunicji armii francuskiej byłaby wyraźnie niewystarczająca. „Od dawna wiedzieliśmy, że nie mamy zapasów amunicji, to znaczy takiej ilości, która pozwoliłaby nam wytrzymać długoterminowy konflikt” – mówił senator.

Wyjaśniał, że Francja używa dużo sprzętu podczas operacji „Barkhane” na Sahelu. Jego zdaniem zapasy trzeba jak najszybciej uzupełnić. Przypomniał nawet realia panujące we Francji w 1939 r., w przededniu II wojny światowej. „Nie chcielibyśmy znaleźć się w identycznej sytuacji” – dodał.

Źródło: Valeurs

REKLAMA