Macron przedstawił swój program wyborczy. Będzie eutanazja, ale nie popiera surogacji

Prezydent Francji Emmanuel Macron. Foto; PAP/EPA
Prezydent Francji Emmanuel Macron. Foto; PAP/EPA
REKLAMA

Macron, który do tej pory zajmował się wyłącznie „sprawami państwa”, 17 marca przedstawił wreszcie swój program wyborczy. M.in. dzięki wojnie na Ukrainie i wcześniejszej prorosyjskiej postawie dwójki kandydatów prawicy (Zemmoura i Le Pen) jest i tak wyraźnym faworytem tych wyborów.

Macronowi wystarczy tylko nie zepsuć dużej przewagi. Dlatego odmawia np. debat przed II turą. Swój program przedstawił „bezpiecznie” na konferencji prasowej zwołanej dziś w Aubervilliers pod Paryżem. Wzięło w niej udział 250 dziennikarzy.

Większe wydatki, mniejsze podatki

REKLAMA

Zaczął od tego, że chce przedstawić swoją wizję Francji na najbliższe pięć lat, a „nawet na dłużej”. Oszacował koszty swoich reform na 50 mld euro rocznie, ale też obiecał obniżkę podatków wartą 15 mld euro.

Prezydent pogratulował sobie zmniejszenia bezrobocia, obniżenia podatków, a także redukcji… emisji gazów cieplarnianych. Pochwalił się, że zwiększył także budżet obronny.

Pełne zatrudnienie, dłuższa praca, mniejsze zasiłki

Jego program na przyszłość skupia się na „trzech osiach” – technologii, postępu i humanizmu. Mają być inwestycje w badania, wzmocnienie autonomii uniwersytetów i związanie nauki z przemysłem. Mówił, że dąży do uzyskania „pełnego zatrudnienia w ciągu pięciu lat”. Ma być reforma zasiłków od bezrobocia, a pośredniak, czyli „Pôle emploi” zostanie przemianowane na „France travail”.

Zapowiedział zmianę zasiłku socjalnego RSA, który będzie wymagać świadczenia od 15 do 20 godzin tygodniowo pracy społecznej. Padła też zapowiedź stopniowego podnoszenia wieku emerytalnego do 65 roku życia. Minimalna emerytura będzie wynosić 1100 euro netto.

Padła m.in. zapowiedź zniesienia abonamentu telewizyjnego, a także obniżenia opłat dla mediów niezależnych. Opowiedział się także za obniżeniem podatku spadkowego. Suma wolna od podatku w przypadku dziedziczenia w linii prostej ma wzrosnąć ze 100 do 150 000 euro.

„Postępy”

W sferze „postępu”, Macron obiecał, że nie poprze tzw. GPA, zwanego także „macierzyństwem zastępczym”, czyli surogacji. Mówił tu o obronie godności kobiet. Zafunduje za to Francuzom eutanazję, rzecz jasna pod ładną nazwą „umowy obywatelskiej na koniec życia”. Być może odbędzie się to w drodze referendum.

Emmanuel Macron zapowiedział dalej „walkę z nierównościami” i to już „u podstaw”. Padła tu zapowiedź „walki z cyberprzemocą”, co może też oznaczać np. tzw. „mowę nienawiści”, czyli dalsze cenzurowanie internetu. Będzie też dalsza „walka z dyskryminacją w jakiejkolwiek formie”.

„Równość płci” pozostaje dla Macrona „wielką sprawą”. „Zrobiliśmy wiele i musimy to kontynuować” – ocenił prezydent. Zmieścił tu tzw. prawo do aborcji.

W programie obecnego prezydenta jest też obietnica rozszerzenia dodatku wychowawczego na dzieci w wieku od 6 do 12 lat, ale tylko w przypadku samotnych matek, które będą również mogły skorzystać z 50% wzrostu zasiłków rodzinnych.

Oświata i służba zdrowia

Będą też reformy oświaty. Macron obiecał „szerokie konsultacje, aby lepiej docenić pracę nauczycieli i zreformować szkołę”. Ma być „nowy pakt dla nauczycieli”. Powróci w większym wymiarze matematyka, pojawi się codzienny półgodzinny WF.

Opieka zdrowotna ma się zająć profilaktyką wczesnego wykrywania przypadków otyłości i nadpobudliwości. Będzie też walka z „medycznymi pustyniami”. Proste czynności lekarskie mają zostać przeniesione na farmaceutów i pielęgniarki, będą rozwijane teleporady, a także obowiązkowe praktyki lekarzy na terenach, gdzie brakuje lekarzy.

Wobec islamu i bezpieczeństwa 

Będzie walczył „z separatyzmem” i wspieraniem go z zagranicy. Chodzi tutaj o islamizację Francji. Dla poprawy bezpieczeństwa Francuzów obiecał utworzyć 200 brygad żandarmerii, wprowadzić surowsze kary za niektóre kategorie przestępstw, czy możliwość składania skarg przez Internet. Wymiar sprawiedliwości ma się poszerzyć o 8500 etatów sędziów i innych pracowników. Będzie też reforma kodeksu postępowania karnego.

Macron ponownie zapowiedział wprowadzenie proporcjonalnego systemu wyborczego do parlamentu. Robił to i poprzednio w 2017 roku, ale tu słowa nie dotrzymał. Zresztą i teraz zastrzegł, że to będzie zależało od porozumienia wszystkich partii.

Emmanuel Macron obiecał zmienić organizację prawa azylu i pobytu. Odmowa udzielenia azylu ma być równoznaczna z obowiązkiem opuszczenia terytorium Francji. Ma się polepszyć także integracja migrantów. Chodzi o inwestowanie w kursy językowe. Warto jednak dodać, że za kadencji tego prezydenta do Francji przybyło 1,2 mln migrantów spoza UE.

Prezydent obiecał także, że państwo nie będzie odnawiać zezwoleń na pobyt tym, którzy dopuścili się „zakłócenia porządku publicznego”. Zezwolenia na pobyt długoterminowy będą uzależnione od egzaminu z języka francuskiego i zatrudnienia.

Obrona, ale bardziej „europejska”

W dziedzinie obrony „chce uczynić Francję bardziej niezależnym narodem”. Liczy na większe zaangażowanie UE i wykorzystanie w tym celu Europejskiego Funduszu Inwestycji Obronnych. Zaproponował zwiększenie zakresu tzw. służby obywatelskiej.

Bezpieczeństwo Francji mają także zapewnić „przekształcenie” sektora rolnictwa i niezależność energetyczna. Powtórzył tu swój plan budowy sześciu nowych reaktorów i inwestycji w morską energetykę wiatrową. „50 morskich farm wiatrowych zostanie uruchomionych do 2050” – obiecywał Macron. Do tego izolacje 700 000 domów rocznie, pojazdy elektryczne, energetyka wiatrowa i słoneczna.

Źródło: Le Parsien/ Le Figaro

REKLAMA