
Były prezes Trybunału Konstytucyjnego może stanąć przed sądem. Sąd Dyscyplinarny w Trybunale Konstytucyjnym nakazał dziś rzecznikowi dyscyplinarnemu TK postawienie zarzutów sędziemu w stanie spoczynku, byłemu prezesowi Trybunału, Jerzemu Stępniowi.
Prezesowi Stępniowi zarzuca się, że występując na politycznym wiecu Platformy Obywatelskiej przekroczył granice udziału w debacie publicznej.
Sąd dyscyplinarny pierwszej instancji uchylił postanowienie rzecznika dyscyplinarnego o umorzeniu postępowania z dnia 12 stycznia br. i nakazał rzecznikowi przedstawienie Jerzemu Stępniowi zarzutu czynnego udziału w wiecu politycznym w dniu 6 maja 2017 r.
Sąd Dyscyplinarny uznał, że zgodnie z ustawą rzecznik dyscyplinarny musi przedstawić zarzuty i następnie złożyć wniosek do sądu dyscyplinarnego pierwszej instancji o rozpoznanie sprawy.
Sąd dyscyplinarny natomiast ograniczył postępowanie do zarzutu udziału sędziego Jerzego Stępnia w wiecu politycznym.
Sad nie negując prawa b. prezesa do wyrażania swojego stanowiska w sprawach publicznych, uważa, że sędzia nie może wyrażać swoich poglądów w każdym miejscu, szczególnie podczas politycznego wiecu danej partii. Według sądu należy sprawdzić, czy występując na takim wiecu, sędzia zachował bezstronność. Według sądu to może być sprzeczne z apolitycznością.
B. prezes i sędzia Stępień bynajmniej nie żałuje swojego wystąpienia na partyjnym wiecu. Jak powiedział: „Nie żałuję uczestnictwa w demonstracji zorganizowanej przez partię polityczną. Nie żałuję absolutnie, to była obrona wymiaru sprawiedliwości, a także samorządu terytorialnego”.
Prezes Stępień uważa, „że czuje się „zobligowany do obrony tych instytucji” i będzie ich bronił do końca.
W listopadzie Sąd Dyscyplinarny Pierwszej Instancji w Trybunale Konstytucyjnym uchylił decyzję sędziego Rymara sprzed roku o odmowie wszczęcia postępowania wobec byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, sędziego TK w stanie spoczynku Jerzego Stępnia.
Źródło: TVP Info