Ordo Iuris ostrzega przed międzynarodowymi działaniami aktywistów LGBT i lobbystów aborcji

Fot. ilustr. ETPC
REKLAMA
Instytut Ordo iuris wskazuje na wykorzystywanie międzynarodowych instytucji przez aborcjonistów i aktywistów LGBT do realizacji swojej inżynierii społecznej. To co nie udaje się drogą zmian legislacyjnych wobec oporu rządów i społeczeństwa, narzuca się innymi metodami, np. przez wprowadzanie do systemu prawa międzynarodowego terminu „praw reprodukcyjnych i seksualnych”.

Kryje się pod tym rzekome „prawo do aborcji”. Cel jest taki sam jak w krajach, które już temu lobby uległy – swoboda zabijania dzieci nienarodzonych, przyznawani” małżeńskich przywilejów i prawa adopcji związkom jednopłciowym, niszczenie rodziny.

Instytut zwraca uwagę, że w ubiegłym tygodniu Światowa Organizacja Zdrowia określiła aborcyjne mordowanie nienarodzonych dzieci „kluczową częścią opieki zdrowotnej”. Jednak działania WHO, Rady Europy czy ONZ nie mają (na razie) waloru obowiązującego prawa. Znacząco większą moc mają wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, które muszą być wykonywane przez państwa należące do Rady Europy, w tym również przez Polskę.

REKLAMA

ETPC zasypany skargami w sprawie aborcji

ETPC jest od dawna zinfiltrowana przez „sędziów Sorosa” i chętnie ów „postęp” przepycha. Krajowi aborcjoniści złożyli już do ETPC ponad tysiąc skarg, domagając się podważenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku, w którym sędziowie TK potwierdzili, że aborcja eugeniczna jest niezgodna z Konstytucją RP.

W skargach czytamy, że brak dostępu do aborcji na życzenie stanowi naruszenie art. 3 i art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, które zakazują stosowania tortur i chronią prawo do prywatności. Instytut Ordo Iuris przystępuje do każdego takiego postępowania przed ETPC, składając opinie prawne w trybie „przyjaciela sądu”.

Prawnicy Instytutu kwestionują istnienie w aktach prawa międzynarodowego tzw. „prawa do aborcji”, bo prawo międzynarodowe jednoznacznie gwarantuje każdemu człowiekowi, bez względu na wiek czy stan zdrowia, prawną ochronę życia.

Lobby LGBT szuka precedensów

Do ETPC trafiają też sprawy składane przez aktywistów LGBT z Polski. Domagają się przyznania związkom jednopłciowym przywilejów należnych małżeństwom – w tym także prawa do adopcji dzieci. Ordo Iuris interweniuje w siedmiu takich sprawach.

Skargi słane do trybunałów to część tzw. litygacji strategicznej, czyli kampanii, w ramach której lewicowi aktywiści z całej Europy starają się za pomocą orzeczeń ETPC zmusić państwa do przyjęcia swoich projektów społecznych.

Ciekawostką jest, że Ordo Iuris, które interweniuje w każdej z takich spraw, jest zazwyczaj jedyną europejską organizacją występującą w tych precedensowych postępowaniach po stronie życia, małżeństwa i rodziny. Wiele krajów Europy po prostu takiej samoobrony prawnej nie ma, co pokazuje, dlaczego propaganda LGBT-izmu tak często wygrywa.

Wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zmuszają np. Polskę i inne kraje UE do uznawania aktów urodzenia, w których jako rodzice dziecka figurują osoby tej samej płci. TSUE wydał nakazał też Rumunii przyznanie prawa stałego pobytu obywatelowi USA, który sformalizował w Belgii związek jednopłciowy z obywatelem tego kraju.

Na prawnej tapecie surogacja

Ordo Iuris angażuje się także w sprawy dotyczące surogacji, w ramach której pary jednopłciowe mogą zamówić i kupić sobie dziecko. Tu udało się skutecznie interweniować w sprawie skargi dwóch mężczyzn z Izraela, którzy chcieli, aby bliźniętom urodzonym przez surogatkę w USA nadać polskie obywatelstwo. Instytut wygrał też w sprawie pary dwóch obywatelek Islandii, które domagały się uznania ich za matki dziecka urodzonego przez surogatkę w USA.

Ordo Iuris interweniował w takich sprawach jak skrga czterech irlandzkich polityków lewicowych i aktywistki ateistycznej, którzy twierdzili, że składanie przez prezydenta Irlandii i tamtejszych członków Rady Państwa przysięgi z odwołaniem do Boga narusza ich wolność sumienia i religii. ETPC odrzucił ich skargę.

„Wrażliwcy” z Rumunii i inni

Sędziowie Trybunału przychyli się też do stanowiska Ordo Iuris w sprawie rumuńskich aktywistów LGBT, którzy twierdzili, że skandowanie haseł sprzeciwiających się postulatom ruchu politycznego LGBT stanowiło „formę tortur”.

Instytut Ordo Iuris prowadzi bardzo pożyteczną pracę i być może stąd tak powszechne ataki na organizację. Należy mieć nadzieję, że pomimo pewnych zawirowań w samej organizacji, nie straci ona nic ze swojej skuteczności.

A w kolejce czekają np. sprawy o swobodę aborcyjną, ale też o małżeńskie przywileje dla par jednopłciowych. Poniżej kilka przykładów podanych przez Instytut:

W sprawie Handzlik-Rosuł i Rosuł v. Polska skarżący żądają rejestracji zawartego za granicą „małżeństwa” jednopłciowego. W sprawie Przybyszewska i inni v. Polska pięć par jednopłciowych domaga się sformalizowania ich związku w naszym kraju. Skarga w sprawie Szypuła i inni v. Polska dotyczy odmowy wydania przez polski urząd zaświadczenia o zdolności do zawarcia małżeństwa na potrzeby „ślubu” pary jednopłciowej zagranicą.

W sprawach Formela i inni v. Polska oraz Meszkes v. Polska skarżący domagają się przyznania związkom jednopłciowym przywilejów podatkowych przynależnych małżeństwom. Sprawa Grochulski v. Polska dotyczy odmowy udzielenia przez prywatnego ubezpieczyciela ubezpieczenia rodzinnego na życie parze jednopłciowej. Skarga Starska v. Polska dotyczy zmiany nazwiska przez kobietę na nazwisko swojej partnerki. Natomiast w zbliżonej tematycznie sprawie X. i Z. v. Polska, Polka żyjąca w związku jednopłciowym z cudzoziemką domaga się przyznania polskiego obywatelstwa dzieciom cudzoziemki.

Przeforsowanie takich wniosków otwierałoby drogę do narzucenia Polsce formalizacji związków jednopłciowych i przyznania im małżeńskich przywilejów, włącznie z adopcją dzieci. Ze strony Ordo Iuris zapewniona jest pogłębiona analiza i systematyczna opinia prawna, w której szczegółowo omawiane są argumenty na rzecz ochrony małżeństwa, rodziny i chronionej konstytucyjnie moralności publicznej.

Źródło: Ordo Iuris

REKLAMA