
Polska po ujawnieniu afery szpiegowskiej w warszawskim USC pozbyła się 45 Rosjan pracujących w ambasadzie Rosji. Czechy wzywamy ambasadora Rosji „na dywanik” do MSZ. Od rozpoczętej 24 lutego przez Rosję wojny przeciw Ukrainie przedstawicieli dyplomatycznych Rosji wydalono z nie tylko z Polski, ale tez Litwy, Łotwy, Estonii, Bułgarii, Czarnogóry i Słowacji oraz z ONZ.
Częściowo chodzi o wzmożoną aktywność „dyplomatów” zajmujących się szpiegowaniem, ale też o pewien rodzaj zabezpieczenia się i sankcji wobec Moskwy.
Tym razem do państw, które zadały z rosyjską dyplomacją dołączyła Macedonia Północna. Tutaj za persona non grata uznano 28 marca pięciu rosyjskich dyplomatów i mają oni jak najszybciej opuścić ten kraj.
„Ministerstwo spraw zagranicznych Macedonii Północnej uznało pięciu rosyjskich dyplomatów za persona non grata” – poinformowała w poniedziałek agencja MIA, powołując się na oświadczenie resortu. Na opuszczenie kraju dostali pięć dni.
Uzasadniając decyzję, MSZ w Skopje podało, że Rosjanie „prowadzili działania sprzeczne z konwencją wiedeńską o stosunkach dyplomatycznych”, co oznacza na ogół działalność szpiegowską.
Źródło: PAP