Kanclerz Niemiec prosi inne kraje UE o pomoc

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz. Foto: PAP/EPA
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz. Foto: PAP/EPA
REKLAMA
To może mile połechtać naszą dumę. Polska przyjmuje setki tysięcy uciekinierów z Ukrainy i nie prosi specjalnie nikogo o pomoc. Kanclerz Niemiec Scholz z kolei przypomina państwom UE o zobowiązaniu do przyjmowania uchodźców…

W Niemczech znalazło się do tej pory około 300 tys. uchodźców. Kanclerz Olaf Scholz przypomniał państwom UE o ich zobowiązaniu do przyjmowania uchodźców z Ukrainy. Do tej pory wiele osób szukających ochrony przybyło głównie do krajów graniczących z Ukrainą, a także do Niemiec.

Teraz jednak trzeba zadbać o to, by inne kraje przyjęły część ludzi, którzy nie wiedzą dokładnie, dokąd się udać. Polska i Niemcy podjęły tu wspólną inicjatywę. „Ale odnoszą się do czegoś, co wszyscy już obiecali abstrakcyjnie. Teraz powinno się to skonkretyzować” – powiedział cytowany przez agencję DPA Scholz.

REKLAMA

Kanclerz ponowił swój apel o wycofanie wojsk rosyjskich z Ukrainy – informuje telewizja ARD. „Nie możemy i nie będziemy przyzwyczajać się do tego stanu wojny” – powiedział Scholz, wzywając prezydenta Rosji Putina do „ostatecznego porozumienia w sprawie zawieszenia broni”.

Scholz nalegał również, aby Rosja dotrzymała umów na dostawy energii. Zapytany o to, czy nie nadszedł czas, by uruchomić fazę wczesnego ostrzegania w ramach planowania awaryjnego w zakresie gazu, powiedział: „Mamy sytuację, w której trzeba wywiązać się z umów”.

Wcześniej minister gospodarki Robert Habeck podkreślił, że państwa G7 zgodziły się, iż żądane przez Rosję opłaty w rublach za dostawy energii są naruszeniem traktatów. Kanclerz również podkreślił, że umowy zostały zawarte w euro i dolarach. Z kolei rzecznik Kremla Pieskow odpowiedział, że rosyjskie instytucje i Gazprom pracują nad opłatami w rublach, a jak kontrahenci się nie zgodzą, to „za dramo gazu nie będzie”…

Źródło: PAP/RIA

REKLAMA