Francuzi: „Świat stanął na głowie, Amerykanie chcą teraz kupować polskie rakiety”

PPZR Piorun – przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy produkcji polskiej, przeznaczony do zwalczania nisko lecących statków powietrznych, samolotów, śmigłowców oraz dronów. Fot. ilustr. Piorun
PPZR Piorun – przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy produkcji polskiej, przeznaczony do zwalczania nisko lecących statków powietrznych, samolotów, śmigłowców oraz dronów. Fot. ilustr. Piorun
REKLAMA

Rzecz jasna, chodzi o polskiego „Pioruna”, który robi furorę na wojnie na Ukrainie. Ma być postrachem rosyjskich Mi-35 i Su-34. Francuski dziennik „Le Figaro” komentuje to słowami; „świat stanął na głowie, Amerykanie chcą teraz kupować polskie rakiety”

Gazeta dodaje, że PPZR Piorun (przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy) jest o jedną trzecią tańszy i dwa razy lepszy od amerykańskiego pocisku Stinger.

To komentarz do filmiku, na którym widzimy Mi-24/Mi-35 zestrzelony przez polską broń, który obiegł świat.

REKLAMA

Rosyjski śmigłowiec leci z dużą prędkością kilkadziesiąt metrów nad ziemią, gdy zostaje trafiony w bok przez pocisk. Zapala się, spada na ziemię i spektakularnie eksploduje.

Od początku zastanawiano się, czy śmigłowiec był „ofiarą” polskiego pocisku ziemia-powietrze „Piorun”, czy amerykańskiego FIM-92 Stinger? Okazało się, że jednak polskiego produktu. „Stingery” nie są celne w przypadku celów lecących poniżej 600 stóp.

„Piorun” zmienia taktykę i technika niskiego lotu i chowania się za drzewami przez pilotów nie zdaje już egzaminu. Jest też skuteczny przeciw samolotom. Jego „ofiarą” był też np. bombowiec Su-34.

Informacja, że bronią wyprodukowaną nad Wisłą zainteresowali się Amerykanie, dla Francuzów okazuje się… „przewrotem kopernikańskim”.

REKLAMA