Konflikt pomiędzy Stochem a Małyszem. „Pozwala sobie na publiczne poniżanie Małysza. Nareszcie może”

Kamil Stoch i Adam Małysz. / fot. PAP/ Twitter
Kamil Stoch i Adam Małysz. / fot. PAP/ Twitter
REKLAMA

Prezenter TVP Sport, Maciej Jabłoński, za pośrednictwem Facebooka odniósł się do informacji o konflikcie wśród polskich skoczków. Silnie skonfliktowani mają być m.in. Kamil Stoch i Adam Małysz.

Po rozstaniu Michala Doleżala z kadrą najbardziej zasłużeni skoczkowie zaczęli atakować Polski Związek Narciarski i osobę Adam Małysza. W mediach mówi się o głębokim konflikcie między Kamilem Stochem, Dawidem Kubackim a mistrzem z Wisły.

Wielu komentatorów bierze stronę młodych zawodników, ale nie Jabłoński. Pracownik TVP jest zirytowany tym, że młodzi nie okazują Małyszowi szacunku.

REKLAMA

– Doceniam ogromne sukcesy wyżej wymienionych zawodników. Krzyczałem z radości jak wszyscy, gdy Kamil Stoch zdobywał złote medale olimpijskie, gdy nasi zdobywali mistrzostwo świata. Cała trójka! Ale mimo zwycięstw, nie wyobrażam sobie, dlaczego zawodnicy kadry mieliby rościć sobie prawo do wyboru trenera. Czy Robert Lewandowski grymasił, gdy PZPN mianował Brzęczka, Sousę (niewypał, zdrajca) i Michniewicza? O ile wiem, nikt nie przyjeżdżał do Monachium pytać najlepszego piłkarza świata o zgodę – pisze komentator.

– Obserwowałem Kamila Stocha, gdy był jeszcze nastolatkiem. I wiecie co? Nie podobały mi się jego fochy. Nie podobało mi się, gdy złośliwie zachowywał się przed kamerą, szydząc ze mnie i z kolegów. Osłupiałem, gdy w 2007 r. wyszedł z domku skoczków i zapytał mnie wyzywająco: za kim jesteś? Za PIS-em czy za PO? Powiedziałem o tym Włodkowi Szaranowiczowi. Odparł: uuuu, skoro w tym wieku tak zaczyna rozmowę, to co będzie dalej? I było. Ale milczałem i znosiłem. Zawsze mu kibicowałem. Obecnie widzę jednak dwóch Kamilów. Wybitny sportowiec, ale i człowiek o wątpliwym charakterze – czytamy dalej.

– Człowiek, który zawsze miał mnóstwo kompleksów wobec Adama Małysza. Który odetchnął z ulgą, gdy Adam pracował sam z Hannu Lepistoe, a potem skończył karierę. Dziś Kamil Stoch, mam wrażenie, z dużą satysfakcją pozwala sobie na publiczne poniżanie Małysza. Nareszcie może – kontynuuje Jabłoński.

– Z Kamilem trzyma oczywiście Dawid. To koledzy z klubu i bardzo przykładni mężowie, co ma ponoć (znowu wieści środowiskowe) w wielu sprawach sportowych duże znaczenie. A Piotr idzie za tą dwójką, to zrozumiałe. Stoch, Kubacki, Żyła to jak w piłkarskiej kadrze Lewandowski, Krychowiak i Szczęsny. Adam Małysz nie zdobył złotego medalu olimpijskiego. Jest w gronie tych sportowców, którym »należało się z urzędu«, ale zabrakło szczęścia. Ma za to klasę. Nauczył się jak znosić medialny szum, jak zachowywać olimpijski spokój – uważa pracownik TVP.

– To dzięki niemu skoczkowie narciarscy są idolami i mają na wszystko. Na stertę kombinezonów, drogie hotele, bilety lotnicze i sute kontrakty. Mam wrażenie, że trójka naszych wspaniałych muszkieterów kompletnie o tym zapomina. Nie, po prostu o tym chyba nigdy nie pomyślała. I nie przychodzi im do głowy, że skoki, choć je kochamy to… tak naprawdę niszowy sport. Gdyby urodzili się np. w Holandii, Belgii, Hiszpanii musieliby szukać innego zajęcia. Do pointy: Adam Małysz z mistrzowską klasą znosi grymasy zawodników. Podziwiam. A nasi zawodnicy, z Kamilem Stochem na czele, klasy muszą się dopiero nauczyć. Ostrzegam jednak: to nie takie proste — zakończył prezenter.

Źródło: Facebok

REKLAMA