
Węgry są oskarżane o możliwość fałszerstw wyborczych, tłumienie mediów opozycji i brak demokracji. Na przeciwnym biegunie jest Francja. Jednak to tam bojówki lewackie atakują spotkania kandydatów opozycji, niszczy się ich plakaty, zrywa wiece.
„Koloryt” tej kampanii wygląda niczym Republika Weimarska. W internecie roi się od scenek rodzajowych, w których np. śniady przechodzień bije dwie osoby rozdające ulotki kandydata prawicy Erica Zemmoura.
Do bójek i prawdziwej bitwy doszło też na Uniwersytecie Paris 8. Wspierający kampanię Le Pen i Zemmoura studenci rozdawali ulotki przed siedzibą uczelni w Seine-Saint-Denis w czwartek 31 marca.
Zostali tam zaatakowani przez aktywistów „antykapitalistycznego kolektywu”. „Na początku ograniczali się do obelg i wyzwisk. Padały epitety „faszystów” i „rasistów”. Później dziłacze Antify przeszli do rękoczynów. Zaczęli wyrywać ulotki i tak doszło do bójki.
Antykapitalistyczny i rewolucyjny kolektyw „Point levé” twierdzi zgodnie z lewicowym kodeksem, że to oni byli ofiarami. To praktyka złodzieja, który krzycy – „łap złodzieja”, powszechnie znana i stosowana także w środowisku polskich lewaków.
Warto też zwrócić uwagę na daleko idącą „tolerancję” w tym środowisku. Lewacka aktywistka zareagowała po bitwie na koncie kolektywu na Twitterze pisząc: „na naszych wydziałach nie ma miejsca dla faszystów”.
Aggression de nos militants @reconquete92 à La Défense… voilà la haine et l’intolérance ! Peu importe votre origine : si vous aimez la France vous êtes nos frères mais si vous ne l’aimez pas, même « Français », ne la détruisez pas ! #zemmour vite ! #Presidentielle2022 pic.twitter.com/0wupgswx6T
— Guillaume Bessières (@Guibessieres) March 31, 2022
🔴 Université Paris 8 : échauffourées entre des militants Reconquête!, Rassemblement national, et des antifas ⤵️https://t.co/W5YpTkAqUe
— Valeurs actuelles ن (@Valeurs) April 2, 2022
Źródło: Valeurs