Wybory prezydenckie we Francji. Le Pen zmniejsza różnicę do Macrona

Marine Le Pen i Emmanuel Macron. Foto: PAP/EPA
Marine Le Pen i Emmanuel Macron. Foto: PAP/EPA
REKLAMA

Na osiem dni przed I turą wyborów prezydenckich zmniejsza się dystans pomiędzy prezydentem Emmanuelem Macronem a kandydatką narodowej prawicy Marine Le Pen. Macron brał udział w sobotę w wielkim wiecu swoich sympatyków w ogromnej hali Paris-La Défense-Arena w Nanterre.

Frekwencja była duża, ale daleka, od tłumów, które przyciągnął tydzień wcześniej na paryskie Trocadeo Eric Zemmour (100 tys.).

Wiec w Nanterre stał się zresztą obiektem kpin ze względu na to, że ruch „Les Jeunes avec Macron” rozdał tam śpiewniki, żeby sobie uczestnicy pośpiewali z Macronem. Jednym ze szlagierów była „rewolucyjna” – „Bella Ciao”. Z kolei do melodii „La Kiffance” marsylskiego rapera Napsa, ułożono słowa: „Głosuj na Macrona, on zreformuje Francję; to jest Obrona; to Obrona”.

REKLAMA

Wracajmy jednak do szans kandydatów w niedzielę 10 kwietnia. Ipsos-Sopra Steria informuje, że Macron pozostaje liderem sondaży, ale Le Pen nadrabia. W I turze prezydent notuje 26% intencji głosowania, wyprzedzając Marine Le Pen (21%). Różnica może być nawet mniejsza, jeśli weźmie się pod uwagę margines błędu badania (2,5%).

Trzeci jest kandydat lewicy Jean-Luc Mélenchon (15,5%). Prawicowy Eric Zemmour ma mieć tylko 11% i byłby to spadek kosztem wzrostu notowań Marine Le Pen. W tym przypadku niektórzy mówią o próbie manipulowania sondażami, bo niewątpliwie Le Pen będzie mimo wszystko łatwiejszym przeciwnikiem, niż kandydat Rekonkwisty.

Dalej są już kandydaci „jednocyfrowi”. Centroprawicowa Valerie Pécresse opierana przez Partię Republikanie – 9,5%, Zielony Yannick Jadot – 6%, komunista Fabien Roussel – 3%, socjalistka Anna Hidalgo – 2%.

Uwagę zwraca, że udział w wyborach deklaruje tylko 69% respondentów. W poprzednich wyborach prezydenckich w 2017 roku zagłosowało tymczasem w I turze 77,8% uprawnionych wyborców.

W przypadku drugiej tury między Emmanuelem Macronem i Marine Le Pen, co jest nadal najbardziej prawdopodobnym scenariuszem, urzędujący prezydent wygrywa w stosunku 53:47%. Margines błędu w tym badaniu wynosi jednak… 3,3 punktu proc.

Źródło: Le Parisien

REKLAMA