Cios w Macrona? Jest śledztwo w sprawie uchylania się od płacenia podatków przez Mc’Kinseya

Prezydent Francji Emmanuel Macron. Foto; PAP/EPA
Prezydent Francji Emmanuel Macron. Foto; PAP/EPA
REKLAMA

Dochodzenie wszczęte przez francuską Krajową Prokuraturę Finansową dotyczy „prania pieniędzy w związku z uchylaniem się od płacenia podatków”. Amerykańska firma konsultingowa została już oskarżona o uchylanie się od płacenia podatków w raporcie Senatu opublikowanym 17 marca.

Sprawa ta ma znaczenie dla francuskich wyborów. Mc’Kinsey doradzał w 2017 roku w wyborach Emmanuelowi Macronowi, podobno za darmo.

Później był jednak sowicie opłacany z pieniędzy francuskiego podatnika za usługi świadczone organom władzy. To można by jeszcze zrozumieć, gdyby nie to, że firma konsultingowa sama podatków nie płaciła korzystając z luk w podatkach.

REKLAMA

Krajowa Prokuratura Finansowa (PNF) poinformowała w środę 6 kwietnia o wszczęciu wstępnego śledztwa, o czym informuje dziennik „Le Monde”. To skutek właśnie wcześniejszego raportu Senatu, w którym większość ma jeszcze ciągle opozycyjna centroprawica.

PNF nie określiła dokładnie zakresu śledztwa ani podejrzanych. Prawdopodobnie kierunek śledztwa będzie jednak dotyczył właśnie unikania podatków. W swoim raporcie Senat ujawnił, że amerykańska firma nie płaciła we Francji podatku od osób prawnych we Francji w latach 2011-2020, mimo że jej obroty tylko w 2020 r. wyniosły 329 mln euro.

Sam Emmanuel Macron mówił, że był „zszokowany” praktykami podatkowymi McKinseya, ale dodał, że nie ma w tym nic nielegalnego. Także firma konsultingowa zapewniała, że „respektowała francuskie przepisy podatkowe”, ale nie zaprzeczyła informacjom Senatu.

Temat trafił do kampanii wyborczej i chociaż wiele punktów Macronowi nie odbierze, to w części elektoratu utrwala wizerunek „prezydenta troszczącego się o bogatych”. Pewnie skorzysta na tym populistyczny lewak Melenchon.

REKLAMA