Zostali ukarani grzywną 25 tysięcy euro. Wyrok podobno „historyczny”

Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
REKLAMA

Jednym z aspektów dobrostanu świń jest obcinanie w hodowlach ogonów. Zabieg stosuje się w celu uniknięcia wzajemnego gryzienia się. Obcinanie ogonów nie jest zabronione, ale sugeruje się, by nie była to rutynowa czynność. To jednak „mniejsze zło” i praktyka stosowana dość powszechnie w wielu krajach.

We Francji jedna z dużych farm hodowlanych w departamencie Allier została za takie praktyki ukarana i to dość surowo.

Stowarzyszenie L214 nasłało na farmę inspekcję departamentalnej dyrekcji ds. ochrony ludności (DDPP).

REKLAMA

Obcinanie ogonów uznano za „złe traktowanie zwierząt”. Opinię taką podzielił sąd karny w Moulins, który skazał hodowlę na grzywnę w wysokości 50 000 euro. 25 tysięcy do zapłacenia i 25 tys. w zawieszeniu. To wyrok nawet wyższy, niż żądała prokuratura („jeden prokurator uczciwy człowiek, ale też świnia” – jak pisał Gogol).

Sąd uznał, że systematyczne obcinanie ogonów zwierzętom było nadużyciem. Ferma hodująca 9000 świń zlokalizowana jest w Limoise (Allier). Adwokaci oskarżonych stwierdzili, że ich klienci dowiedzieli się o tym, że popełniają „nadużycie umyślne” na sali sądowej. Dodają, że jest to „kryminalizacja praktyki hodowlanej”, którą stosuje 99 procent europejskich hodowców.

Adwokat Paul Morrier mówił, że to „pierwszy i niepokojący sygnał wysyłany do hodowców” i rozważa apelację. Obcinaniem ogonów to „czynność zapobiegawcza” stosowana przez zdecydowaną większość hodowców, aby zapobiec wzajemnemu zranieniu się gryzących te ogony świń. Retorycznie pyta, czy to nie precedens ingerencji systemu sprawiedliwości w sposoby hodowli?

Z kolei stowarzyszenie L214, które promuje „prawa zwierząt” wyrok przyjęło z zadowoleniem i uznało za „historyczny”. Ich zdaniem, „po raz pierwszy sprawiedliwość potępiła praktykę, która jest we Francji już zakazana dekretem z 2003 r.”.

U nas zaleca się szukanie sposobów hodowli, która nie wymusza obcinania ogonów. Taki zabieg jest jednak dopuszczalny i także na poziomie unijnym jedynie doradza się unikania go i szukania innych rozwiązań.

Źródło: Valeurs

REKLAMA